branzoletki fajne są

Tymczasem zatęskniłam troszeczkę do innego tworzenia. Przejrzałam resztki moich koralikowych kamyczków i tak zamiast naszyjnka powstały tym razem branzoletki. I – muszę przyznać – bardzo mi się spodobało to ich wyczarowywanie. Tym samym zapewne otwarły się przede mną jakieś nowe drzwi, bo nowa forma tworzenia to zawsze też nowe radości i nowa przygoda.