naszyjniki – Selbstvertrauen (zaufanie do samego siebie)

Nie wiem dlaczego akurat tak nazwałam ten naszyjnik, ale właśnie taki jest. Pomaga zaufać sobie samemu, uwierzyć w siebie, zaakceptować się w pełni i z radością być po prostu sobą. Może to właśnie magia tych pięknych kalcytów tak dziala? A może jeszcze coś innego. Nie wiem. Ale po prostu cieszę się dotykając tego naszyjnika, bo czuję jego ciepłą energię.

p1210261

p1210262

naszyjniki – Gniazdko

Wiosna prawdziwa za oknem. Zazielenily się liście i ptaki gniazka swoje wiją. Radośnie witają mnie za oknem każdego poranka. Jak tu nie cieszyć się z takich trelli? To i prawdziwie wiosenny naszyjnik wyczarowałam. Z zieloniutkimi oszlifowanymi paciarkami jadelitu, z dodatkiem słodkowodnych pereł i owalnych ozdobnych agatów. Tak dla zatankowania wiosennej radości.

p1210175p1210176

 

naszyjniki – Rozgwiazdy

W ramach relaksu i dla przyjemności własnej, zrobiłam sobie kolejny naszyjnik. Tym razem ze zwykłych koralików,  z dodatkiem kilkunastu w kształcie rozgwiazd z zabarwionego na niebiesko howlitu. Do tego niewielka zawieszka z maleńką prawdziwą rozgwiazdą w środku. A wszystko w turkusowych kolorach. Pasuje mi do paru moich ulubionych bluzek.

P1210172

P1210173

P1210174

naszyjniki – Pusteblume

Pojedyńcze nasionko dojrzałego mniszka lekarskiego, puszek z dmuchawca, symbol wolności, lekkości i nieograniczonych możliwości.
Literka B, jak Basia albo Bafka. Różowa, jak różowy promien Miłości.
I drobne paciorki ametystu. Jak krople deszczu. Delikatność. Lekkość. Duchowość. Czystość serca.

To wszystko zaczowałam w tym naszyjniku. To mój prezent dla mnie .

P1210148

P1210147

A żeby było ciekawiej to poniższe zdjęcie wyszło tak, jakby w zawieszce oprócz deliatnego ziarenka z mniszka, bylo jeszcze oko. Wiem, to jedynie odbicie światła ale dla mnie to dodatkowy znak. Tym bardziej piekny,że zupełnie „niespodziewankowy”. Magia.

P1210146

naszyjniki – Strzelec

Słońce jak przy moim urodzeniu jest znowu w znaku Strzelca. A skoro trafiła mi się taka piękna strzelcowa zawieszka ze srebra to wyczarowałam (niekoniecznie dla mnie samej) naszyjnik z maleńkich kamyczków ametrynu. I może ametryn nie jest kamieniem typowym dla strzelców, ale pomaga niejako zintegrować to co z przestrzeni fioletu i to co z przestrzeni żółtego.

p1000481

p1000480

naszyjniki – Moana

Ze dwadzieścia lat temu kupiłam sobie przepiękny naszyjnik z maleńkich muszelek. Bardzo go lubiłam. Był naładowany młodzieńczym optymizmem i energią Słońca.. Jednak któregoś dnia zerwał się, a małe muszelki rozleciały się na wszystkie strony. Ale przecież tak je lubiłam. Pozbierałam zatem skrzętnie i schowałam w szufladzie. I tak czekały rok albo dwa na to, by znowu promieniować swoją ciepłą energią. Znowu dodawać radości i optymizmu. Dodałam do nich jeszcze muszelkową sieczkę oraz piękne, wykonane z muszli korale. I tym sposobem zamiast jednego wyszły mi aż 3 bliźniacze naszyjniki. Jeden zostanie ze mną, a inne… na pewno trafią tam, gdzie powinny.

p1210246

p1210245

p1000156

naszyjniki – Siostrzany Awenturyn

Nie lubię malować przy sztucznym świetle, bo kolor farb jest wtedy przekłamany i rano się okazuje, iż nie tak miało być. Zatem znajduję sobie wtedy zwykle inne zajęcie np podłubię coś z koralikami.
I tak oto zrobiłam całkiem niedawno naszyjnik z kamyczków czerwonego (choć w kolorze on ci jest bardziej pomarańczowy) awenturynu. Dodałam oszlifowane kuleczki zielonego jadelitu i maleńkie perłowe spłaszczone paciorki. W sumie wyszedł bardzo ładny naszyjnik.

Zrobiłam właściwie od razu dwa takie same – siostrzane naszyjniki. Jeden dla mnie, a drugi dla kogoś, kto jest dla mnie jak taka siostra. I ilekroć zakładam ten mój, z uśmiechem myślę właśnie o niej.

naszyjniki – November Rain

Nie wiem co powinnam napisać o tym naszyjniku. Ze swoimi zafarbowanymi na niebiesko glinianymi paciorkami i labradorytowymi łezkami  jest trochę smutny i trochę zimny. Jak lispodawy deszcz. A jednak pod pokładem tego chłodu ukryta jest jego dusza. I jeśli ją poczujemy doda nam odwagi, podsunie nowe pomysły, pomoże oczyścić się ze starych toksycznych energii, a na pewno doda nam siły w przetrwaniu ciężkich momentów życia.

p1210242

p1210235

Ten największy kamyk umieszczony w ramach zawieszki to również labradoryt. Choć nie połyskuje na niebiesko, nie mieni się i w ogóle swoim wyglądem mało co labradoryta przypomina. Ale trafił przecież do mnie. I nie mogłam go tak odrzuć tylko dlatego, że być może nie oczarowuje swoim wyglądem. Choć jak dla mnie jest on piękny. Wszystko jest kwestią postrzegania.

p1210236

naszyjniki – Mama Afryka

Słonik z tygrysiego oka czekał już długo aż wreszcie coś dla niego  wyczaruję. A skoro był słoń w takich pięknych brązach,  to po prostu musiało wyjść coś afrykańskiego. Do paciorków z tygrysiego oka dodałam kilka z czarnej lawy i kilka rogowych znalezionych w czeluściach moich paciorkowych zbiorów.  I oto jest:  mój piękny afrykański naszyjnik, który przypomina mi o mocy słonia.

P1210199

Uwielbiam takie egzotyczne klimaty. I bardzo lubię tygrysie oka. Ten kamień ma taką ciepłą, spokojną energię.

P1210214

 

naszyjniki – Chrząszczyk

Przyleciał do mnie naszyjnik. Zaczarował mnie totalnie swoimi kolorami póżnego lata i wczesnej jesieni, odcieniami zieleni i złota. Od samego początku go polubiłam. Bo chociaż to tylko zwykłe paciorki to jednak jest w nich nieco magii. I ten chrząszczyk cudowny, który przypominać mi będzie o równowadze i adekwatności jakie ważne są w życiu.

P1210129

P1210130

naszyjniki – Spirit

Trafił do mnie mój kamienny konik z pomarańczowego (miodowego) kalcytu (w kolorze raczej bursztynowym), trafiły też kalcytowe koraliki. Dodałam nieco ładnych drewnianych paciorków i wyczarowałam sobie naszyjnik.

P1190802

Naszyjnik, który dla mnie jest symbolem przesłania z mojej ukochanej bajki „Mustang z Dzikiej Doliny”. Taki mój, dla mnie.

P1190804

naszyjniki – Maya Magica

Zrobiłam sobie kolejny naszyjnik. Bo najpierw trafił do mnie piękny amulet wyrzeźbiony z tagua, czyli z nasiona palmy Steinnusspalme (nie wiem niestety jaka jest polska nazwa tej palmy). Dokupiłam jeszcze barwione paciorki zrobione również z nasion owej palmy. Dodałam kilka rogowych koralików oraz kilka z grawerowanego agatu. I tym sposobem powstał nowy naszyjnik. Leciutki, niepowtarzalny, w moim guście.

P1210126

P1210127

naszyjniki – Leśna wróżka

Wczoraj, kiedy razem z Kapslem podpatrywałam na mecz, wyciągnęłam znowu moje kolarlikowe skarby i zabrałam się za tworzenie.
I wreszcie natchnęło mnie do tego jaki naszyjnik zrobić do zawieszki z listeczkiem, którą kiedyś kupiłam u WzoryNatury wzorynatury.pinger.pl/.
Znalazłam w moich skarbach kilkanaście olivkowo-zielonuch koralików polaris i pięknych koralików z brązowej lawy. Dodałam paciorki drewniane z drzewa olivkowego i jakieś inne maleńkie z innego drzewa. I razem powstał piękny naszyjnik, w sam raz dla leśnych wróżek. Albo dla mnie.

P1190572

P1190573

I ta przepiękna zawieszka z listeczkiem.

P1190574

naszyjniki – Fluorytowe kwiatuszki

Pomysłów na twoerzenie wszelakie mam od groma, ale niestety finanse i ograniczenia inne na to mi nie zawsze pozwalają. Ale dla mnie brak możliwości tworzenia jest jak okradanie mnie samej z ważnej części mojego życia. Zatem staram się kreatywność swoją mimo wszystko jakoś uzewnętrzniać. Przeważnie w kuchni. Ale od czasu do czasu zrobię coś innego. Na przykład jakiś ładny naszyjnik.
Ten powstal już jakiś czas temu, bo wpadły mi w ręce przepiękne paciorki z fluorytu w kształcie kwiatuszków.
Poszperałam w swoich zapasach, znalazłam nieco fluorytowych maleńkich korlalików. I tak powstał naszyjnik. Bardzo delikatny, wręcz filigranowy. Ale za to z jaką energią. Tak go lubię.

P1190359

P1210219

naszyjniki – Noc Kairu

Noc kairu  to taki sztuczny kamień, który wlaściwie jest szklem. Niemniej zachwyca mnie swoim pięknem. Głęboki granat, prawie czerń z mieniącymi się drobinkami. Przypomina rzeczywiście nocne niebo z tysiącami gwiazd. Majestatyczne, tajemnicze, przyciągajace, mistyczne. Taki kamień nie potrzebuje zbyt wielu dodatków. Dlatego też naszyjnik jest jaki jest. Skromny i elegancki jednocześnie. Jak dla mnie po prostu piękny.

p1000424

p1000425

naszyjniki – Chakra Harmony

Naszyjnik, który zawsze wywołuje we mnie uczucie ciepła. Jest jak mała dawka pozytywnej energii, która pomaga mi wrócić do harmonii. I moze to tylko naszyjnik, ale przypomina mi o tym, że wszystko co się w moim życiu dzieje zależy w głównej mierze ode mnie.
Bo może i na pewne sprawy nie mam wpływu, ale zawsze mam wpływ na to jaka chcę wobec danej chwili być.
I nawet jak czasem dopada mnie faza, iż wydaje mi się, że te moje życie jest zwykłym egzystowaniem, że marzenia gdzieś uciekły bezpowrotnie, że wiele spraw zawaliłam, zmarnowałam wiele szans i ogólnie poddałam się nudnej stagnacji, to jednak czasem wystarczy chwila by sobie przypomnieć, iż wcale tak nie jest. Że zawsze jest nowa szansa na to, by obudzić w sobie samym tęczę.

P1210159

P1210156
Wykorzystałam tutaj koraliki z kamieni szlachetnych:
czerwony – karneol
pomaranczowy – pomaranczowy kalcyt
żółty (bardzo delikatny, ale jednak żólty) – cytrin
zielony – aventuryn
niebieski – niebieski fluoryt
indygo – lapis lazuli
fioletowy – ametyst
Reszta to koraliki z kryształu górskiego.

P1210155

naszyjniki – Shanti

Shanti z sanskrytu znaczy spokój, cisza. I taki jest ten naszyjnik. Granaty ukoją swoją aurą, odgonią każdy lęki i niepewność, wypełnią zaufaniem i akceptacją. Kamień po środku utuli, wleje ciszę, pomoże odnaleźć własny środek.

p1000171

p1000170

naszyjniki – Sybill

Drewno, agaty, lawa, porcelanowa kulka i szklane paciorki. It taki zestaw brązów, brudnej bieli i zieleni. Tak jakoś skojarzył mi się ten naszyjnik z wiosną w Irlandii. Budzi we mnie jakieś tęsknoty, a może to wspomnienia z innych wcieleń. Kiedyś dawno temu…

p1000469

p1000470

p1000471

naszyjniki – Caballito de mar

Zrobiłam sobie ten naszyjnik już jakiś czas temu, ale wisiał w szafie czekając aż rzeczywiście poczuję jego energię i będę chciała go nosić. I chyba wreszcie nadszedł ten czas, bo od kilku dni mi dzielnie towarzyszy. To taki w zasadzie prosty naszyjnik, ale jego słoneczne barwy dodają ciepełka i energii.
Koniki morskie fascynowały mnie od dziecka. I chociaż to jednak rybki, to jednak jak dla mnie mają więcej magii niż niejedna baśniowa złota rybka.

P1210101

P1180848

P1210109

naszyjniki – Aventurin Blume

W domu miałam jeszcze nieco koralików z zielonego awenturynu. Pomyślałam, że mogę zrobić sobie z nich jakiś ładny naszyjnik. I akurat wtedy wypatrzyłam  ten sam kamień pięknie oszlifowany w kształcie kwiatu. Wiedziałam, że będzie idealnie pasował do mojego naszyjnika. Niedawno przyszedł do mnie w liście. Lubię tę bladą zieleń awenturynu. I lubie ten mój nowy naszyjnik.

P1180787

P1180788

naszyjniki – Zimowe Słońce

Dzisiaj wyczarowałam drugi naszyjnik. Chłodny w kolorze, ciepły energetycznie. Rozświetla go uśmiechnięte słoneczko z amazonitu. Dodałam oponki z amazonitu, mniejsze z czarnego onyksu oraz niezwykle urokliwe porcelanowe paciorki z delikatnym wzrorem. Zdjęcia nie oddają uroku tego naszyjnika, bo marny ze mnie fotograf.
Ale zasmakowałam w tworzeniu takich niepowtarzalnych naszyjników. Z pewnością powstaną jeszcze inne.

P1210153

P1210154

naszyjniki – Amonit

Trafił w moje ręce ładnie oszlifowany z jednej strony amonit. Przepiękny. Przynajmniej dla mnie. Poprosiłam Kapsla by nawiercił mi w nim dziurkę. I udało się.
Dokupiłam kilka koralików w kształcie amonitów, w pasującym kolorze. Dodałam oszlifowane kuleczki zielonego jadelitu i maleńkie perłowe spłaszczone paciorki. I takim to sposobem zrobilam sobie naszyjnik. Całość wyszła całkiem ładna. Naszyjnik w moim guście. Cieszę się z niego jak głupia. A jeszcze bardziej z tego, że niejako zrobienie go otwarło dla mnie nowe przestrzenie do tworzenia. I teraz już wiem, że mogę sobie tworzyć biżuterię dla mnie, taką jaką lubię. Z duszą i odrobiną magii.

P1210114

P1210106

P1210105