„Egipcjanin Sinuhe” – Mika Waltari

„Najsłynniejsza powieść historyczna Waltariego.
Sinuhe, jako królewski trepanator związany z najwybitniejszymi osobistościami epoki faraona Amenofisa IV (Echnatona), zostaje wmieszany w ówczesne wydarzenia i intrygi. Ciesząc się bezgranicznym zaufaniem władcy „doliny Nilu”, przemierza w misji Syrię, Babilonię, Kretę i kraj Hatti, przeżywa wojny i prześladowania, kocha i nienawidzi, by wreszcie u schyłku życia poznać straszliwą tajemnicę związaną ze swymi narodzinami i odkryć własne przeznaczenie, które nie mogło się wypełnić skutkiem przedziwnych zrządzeń losu.”

Oj, strasznie długo czytalam tę powieść. O ile na początku całkowicie mnie pochłonęła, bo starożytny Egipt, podróże, egzotyka, starożytna medycyna,nawet wątek miłosny – wieć czegóż chcieć więcej. A jednak tak od połowy już nieco mi się nudziło i owe przemęczenie materiału spowodowało, iż już nie tak bardzo potrafiłam się tą książką zachwycać. Ale mimo to powieść jest naprawdę bardzo dobra. Miejscami zabawna, wzruszająca, skłaniająca do zadumy i spojrzenia inaczej na pewne sprawy. Bardzo klimatyczna, w dodatku napisana pięknym językiem. Jednym słowem same plusy.