„Cafe Auschwitz” – Dirk Brauns

„Akcja powieści Dirka Braunsa dzieje się współcześnie w Polsce i w Niemczech. Urodzony w NRD młody nauczyciel niemieckiego i historii w niemieckiej szkole w Warszawie (porte-parole autora) staje się świadkiem wspomnień i wykonawcą zaskakującej ostatniej woli przypadkowo poznanego Janusza, byłego więźnia KL Auschwitz. Ich spotkanie w warszawskiej kawiarni staje się punktem wyjścia dla ciągu sensacyjnych wydarzeń obfitujących w zaskakujące zwroty akcji. Kompozycja sprawia, że utwór czyta się jak powieść sensacyjną. Autorowi udaje się unikalna sztuka wielowymiarowego przedstawienia i swoistej próby weryfikacji autentyczności sylwetek, poglądów, losów i teraźniejszości katów i ofiar na tle szkiców współczesnej Polski i Niemiec. Powieść jest znakomitą próbą ujęcia istotnej dla Polski i Niemiec tematyki także przez pryzmat codziennych zdarzeń – bez koturnów i śladów „kiczu niemiecko-polskiego pojednania”.

Nie jest mi łatwo napisać jakąś mądrą recenzję do tej powieści. Dla mnie była niezwykle interesująca. Z jednej strony mamy tu historię Janusza, byłego więźnia z Auschwitz, z drugiej problem rozliczenia społeczeństwa niemieckiego z nazizmu. Choć może nawet nie o samo rozliczenie chodzi, co o nie uciekanie od tematu, zobaczenie? Nie wiem. Mam naprawdę mieszane uczucia, bo rozumiem, iż niezwykle ważne jest aby pamiętać, a z drugiej strony ważne jest również, aby zamknąć pewne rozdziały. Nie chodzi o zapomnienie, ale o to, że świat idzie do przodu, że zauważalane są ogólnoplanetarne zmiany, że roztrząsanie przeszłości wcale nie jest najlepszym sposobem na tworzenie lepszego jutra. Takie moje refleksje.
Powieść jednak na pewno warta przeczytania.