Rozmowy z drzewami – Weronika Dąbrowska

„„Rozmowy z Drzewami” to poradnik dla poszukujących duchowego kontaktu z Naturą, dla artystów, dla ludzi poszukujących własnej mocy i inspiracji w sobie. Drzewa są zanurzone w Miłości i nie mają ambicji zostania autorytetami. Są przewodnikami. Prowadzą każdego do siebie. Nasi przodkowie wiedzieli jaka jest ich moc. W książce pokazuję jak można wrócić do pradawnego kontaktu wszystkiego ze wszystkim na Ziemi z poziomu człowieka zagubionego w cywilizacji europejskiej.”

Ta książka jest z całą pewnością wyjątkowa i nieporównywalna do żadnej innej. I trudno ją upchnąć do jakiejkolwiek kategorii, bowiem tak szerokie są tematy, które porusza. To nie jest książka jedynie o drzewach, ale o wszystkim, o naszym życiu, o duchowości, o światach, duszy. I choć książeczka objętościowo jest raczej niewielka, to z pewnością nie jest to lektura jedynie na jeden wieczór. Ja sama dawkowałam ją sobie w małych kawałeczkach smakując, oswajając się, znowu smakując. Nie była to łatwa lektura. Bo i też treści – przekazy od drzew, nie zawsze były łatwe. Niektóre tematy były mi już znane, wręcz zaprzyjaźnione. Inne zupełnie nowe, zastanawiały, wprowadzały w konsternację, wymagały aby się nad nimi zastanowić, podumać… Choć w zasadzie nie jest to wiedza, którą można zrozumieć jedynie umysłem. Tak, tutaj do czytania tej książki zdecydowanie potrzeba otwartości serca. I czułam od pierwszych stron jak i moja czakra serca się otwiera i wibruje. Nie cały czas, bo były też momenty trudne, nieoswojone, nieco nawet mnie osobiście przygnębijace. Jednak jako całość książka niezwykle mnie poruszyla. Nie potrafię na razie jeszcze ubrać tego w słowa, ale wiem, że coś się we mnie dzięki tej lekturze zmieniło. Coś odblokowało, uwolniło, coś malutkiego się narodziło. I czuję, że dla dzisiejszego człowieka jest bardzo ważne odbudowanie relacji z przyrodą. Też właśnie z Drzewami, skoro one przecież tak bardzo nas wspierają. Jestem wdzięczna Weronice za tą cudowną książkę. Bo dla mnie jest ona takim ważnym kroczkiem do zmian w świadomości, dla mnie samej. I z pewnością jeszcze nie raz będę do niej wracać i odkrywać nowe perełki i nowe bramy do Jedności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *