naszyjniki – Daria

Zobaczyłam tę srebrną zawieszkę z kamyczkiem sodalitu i taka jakaś smutna mi się wydała. Przez nikogo już nie chciana, nie kochana, sama jakby nie wierzyła już w swoje piękno. Ale przecież ono tam jest. Czułam je sercem. Przygarnęłam więc zawieszkę do domu, oczyściłam nieco i postanowiłam wyczrować naszyjnik, w którym na nowo będzie mogła czarować swoja magią. Wyszukałam jej do towarzystwa ładne oszlifowane kuleczki z podobnych w kolorze kamyczków, kilka szklanych rondelków i polyskujące paciorki farfale. I tak oto powstał niczego sobie naszyjnik.

I może na pierwszy rzut oka nie powala on barwami, ani kunsztem, ale mimo wszystko ma swój urok. A już na pewno nieco magii. Wszak powstał z podszeptu serca. I by podszepty serca przywoływać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *