„Zwyczajne kobiety, niezwykła mądrość” – Rita Marie Robinson

„Książka „Zwyczajne Kobiety, Niezwykła Mądrość” to zbiór intymnych, szczerych rozmów z kobietami – nauczycielkami duchowymi, które żyją i wyglądają jak każdy z nas. Mają dzieci, mężów, pracę i rachunki do płacenia. Ich wyjątkowość polega na tym, że każda z nich przebudziła się do swojej prawdziwej natury.
I choć wygląda to jak oświecenie, nie ma nic wspólnego ze starym stereotypem transcendencji, braku przywiązania czy niebiańskiej błogości. Wręcz przeciwnie. Oto prawdziwie kobieca strona duchowej podróży – sprowadzenie jej na ziemię i objęcie wszystkiego, co oznacza bycie człowiekiem.
Te prawdziwe życiowe opowieści pokazują na praktycznych przykładach, co znaczy być w pełni przebudzonym i w pełni zaangażowanym. Poznawać i przygarnąć świat bez oporu – nawet i szczególnie wtedy, gdy nie jest to łatwe – w obliczu śmierci, rozwodu, choroby.
To zaproszenie dotyczy każdego z nas … jeśli te zwyczajne kobiety mogą być w pełni przebudzone i na wskroś ludzkie, to dlaczego nie ja, dlaczego nie ty? I dlaczego nie teraz.”

Hmmm…. Chyba nie tego się spodziewałam. Książka rzeczywiście zawiera rozmowy ze zwykłymi kobietami, będącymi jednocześnie nauczycielkami duchowymi, jednak autorka wybrała do swoich wywiadów jedynie pewne specyficzne grono kobiet. Wszystkie bowiem mniej lub bardziej związane są z satsangami, a więc jedną określoną drogą samopoznania. A przecież nie ma tylko jednej ścieżki. Tym samym choć każda z tych kobiet z pewnością jest na swój sposób wyjątkowa, to jednak miałam wrażenie, iż ich ścieżki życiowe, a co za tym idzie i to co pojawiło się w wywiadach reprezentują pewien schemat. No i chyba to spowodowało, że rozczarowała mnie nieco ta książka. Nie jest zła, ale… brakuje w niej różnorodności, brakuje jakiegoś szerszego spojrzenia. No i dodatkowo ta specyfika języka. Jeśli trafi się czytelnik, który do tej pory nie zetknął się z tematem, może momentami mieć problem ze zrozumieniem o czym te kobiety mówią. To wszystko razem powoduje, iż książka, która z założenia powinna mieć potencjał i moc, by poruszać serca, tak naprawdę nieco nuży. A naprawdę szkoda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *