życiowe lekcje

Ostatnie dni były dla mnie swoistymi próbami ognia. Przyniosły mi wyzwania, trudne, wymagajace wiele duchowej siły. Dzisiaj, kiedy już mogę odetchnąć, czuję wdzięczność. Tak, jestem wdzięczna Życiu za te ciężkie wyzwania, bo właśnie one pomagają mi ugruntować w sobie naprawdę te zmiany, które we mnie zaszły. Bo prawdziwe zmiany choć zaczynają się na poziomie świadomości, to całkowicie mogą się zakotwiczyć dopiero wtedy, gdy zweryfikują się w czynie. Czasem się bowiem nam wydaje, że już coś zrozumieliśmy, a potem się okazuje, iż kiedy spotka nas życiowa próba, to jednak nie zaliczyliśmy lekcji.
Tak samo i ja otrzymałam od Zycia wskazówki nad czym jeszcze muszę popracować. I że wcale nie jestem już tak daleko jak mi się wydawało. Ale dostałam również ogromne wsparcie od moich zwierząt mocy. A za nimi przecież stoi moja dusza. Wystarczy tylko uważnie słuchać jej głosu.
Jestem ogromnie wdzięczna za te trudne lekcje. Bo choć kosztaowały mnie wiele łez, to w ostateczności dały oderobinę więcej mocy, odrobinę więcej siły i mądrosści tygrysa. Moje lekcje. .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *