„Siła Zwierząt” – Jeanne Ruland

niemiecki tytuł: Krafttiere begleiten dein Leben

„W tej książce znalazł się opis 144 zwierząt i ich przesłań do ludzi. Każdy otrzyma tu wskazówkę, jak spotkać się z własnym zwierzęciem siły czy zwierzęciem partnerstwa albo zwierzęciem czakry i ujrzeć w nowym świetle jego nauki.”

Jedna z najlepszych książek o zwierzętach mocy. W pierwszej części autorka zamieściła wiele informacji o tym czym są zwierzęta mocy, jak nawiązać z nimi kontakt, jak rozpoznać swój totem, jak z nimi pracować, czy też jak poznać moce dane zwierzęcia nawet jeśli nie mamy np żadnych jego w tym temacie opisów. Wszystko to jest niezmiernie ciekawe i pomocne. W drugiej, głównej cześci książki  otrzymujemy opis 144 zwierząt. Tego jak żyją, związanej z nimi mitologii oraz oczywiście przesłanie duchowe. Wszystkie te opisy są niezwykle inspirujące i wiele uczą. Bowiem każde zwierzę, czy małe czy duże, niesie z sobą dla nas jakiś dar. I jedynie od nas zależy czy będziemy chcieli z tego korzystać na drodze naszego wewnętrznego rozwoju.

Czym różni się ta książka od innych o tej tematyce? Z pewnością obszernością opisów, ciekawostek oraz właśnie ilością opisanych zwierząt. O ile większość podobnych pozycyji książkowych skupia się głównie na zwierzętach znanych Indianom Ameryki Północnej, bo to głónie z szamanizmu indiańskiego czerpana jest ta wiedza, tak tutaj autorka opisuje również liczne zwierzęta zamieszkujące inne kontynenty. Książka jest naprawdę warta zapoznania i polecam ją niekoniecznie tylko tym, którzy otwarli się na szamanizm, ale również każdemu, kto chciałby poznać jeszcze jeden sposób wglądu w samego siebie.

Najpierw miałam w domciu jedynie niemieckie wydanie tej książki, potem dotarło do mnie i polskie. Nie wiem, które bardziej lubię. Łatwiej czytało mi się zamieszczone na początku każdego opisu wiersze o danym zwierzęciu w języku polskim. Ale pełne barw fotografie w niemieckim bardziej przyciągały uwagę niż jedynie czarno – białe na matowym papierze w wydaniu polskim. Tak czy siak obie książki ciągle są u mnie w użyciu. Bo to nie jest tak, że przeczytałam je raz i odłożyłam na półkę. Nawet jakbym czytała po raz piętnasty to ciągle odkrywam coś nowego, coś co poprzednio mi umknęło. Może dlatego, że w różnych momentach naszego życia, w obliczu różnych sytuacji zwracamy bardziej uwagę na różne rzeczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *