co zrobiłaby teraz Miłość?

Napisano przykazania, regulaminy i tysiące różnistych porad. Wszystkie one uczą nas jak żyć, jak szanować innych, jak szanować siebie.
A tak naprawdę wszystkie można zastąpić jedną jedyną najprostszą receptą na życie. Tą, o której pisałam tu już nie raz.

Wobec każdej trudnej sytuacji wystarczy zapytać w ciszy swojego serca:  Co zrobiłaby teraz Miłość?
To jest takie magiczne pytanie. Jeśli zadasz je z prawdziwą otwartością w sercu, otrzymasz odpowiedź.

Nie jakąś tam odpowiedź innych.
Nie jakieś tam cudowne rady z zewnątrz.
Ale najbardziej szczerą odpowiedź wypływającą z naszego własnego wnętrza.
Najbardziej doskonałą. Dla nas. Tu i teraz. W tej sytuacji.

Skomplikowane metody mają to do siebie, że się o nich zapomina.
Czyjeś prawdy mają to do siebie, że niekoniecznie muszą być naszymi prawdami.
Czyjeś sposoby niekoniecznie będą właściwe dla nas.

A Miłość?
Miłość podpowie ci zawsze najprostsze i najbardziej właściwe rozwiazanie. Podpowie ci to, co jest najlepsze. Dla innych, ale przede wszystkim dla ciebie.
Nie potrzeba tu żadnych skomplikowanych mądrości. Ani żadnych szczególnych umiejętności.

Wobec każdej trudnej sytuacji wystarczy zapytać samego siebie: Co zrobiłaby teraz Miłość?
I zwyczajnie poczekać na odpowiedź. A potem zaufać, poddać się temu i podążyć we wskazanym kierunku.

Miłość jeszcze nigdy mnie nie zawiodła.
Was też nie zawiedzie.

5 myśli na temat “co zrobiłaby teraz Miłość?”

    1. Pinger zmienił się zbyt mocno, nie czułam się już tam jak u siebie. Cieszę się bardzo, że chcesz do mnie tu zaglądać. Może kiedyś namaluję obraz z myslą o Tobie. Masz ogromną wrażliwość. Pozdrawiam cię Aniu bardzo ciepło.

        1. Myślę, że z tym poznaniem to nam kiedyś wyjdzie. Bo ty jesteś jak sie nie mylę z Opola. to jak kiedyś przyjadę znów do mamy (do Kędz.-Koźla) to sie możemy spotkać. Pozdrawiam cie ciepło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *