naszyjniki – Lawendowy sen

Bardzo ładny wyszedł ten naszyjnik. I kiedy tak na niego patrzę, to widzę w duchu dziko rosnącą lavendę wciśniętą pomiędzy inne trawki. Taki obrazek mi się w głowie pojawia, ulotny a jednak na swój sposób obecny, jak sen jakiś.

p1210247

Naszyjnik zrobiłam  z farbowanego na lavendowo i zielono nefrytu. Duża kulka pośrodku w zetknięciu z ciałem „ożywa” i zmienia kolory. Nie, nie pod wpływem naszych emocji, ale pod wpływem zmiany temperatury. Nie wolno jej tylko moczyć w wodzi, bo straci swoją „magiczną” moc. Ale w takim naszyjniku to i tak nie w wodzie się pluskać, ale hasać na łące się chce.

p1210220

A potem położyć sie gdzieś w trawce zielonej i rozmarzyć się o lawendowej krainie albo jeszcze piękniejszych zakątkach.

p1210249