„Niezwykła wędrówka Harolda Fry” – Rachel Joyce

„Czasami trzeba zostawić wszystko i wyruszyć w drogę, aby poukładać swoje życie na nowo.
Pewnego dnia Harold otrzymuje list od Oueenie, przyjaciółki z dawnych lat. Jej kilka słów sprawia, że postanawia on zrobić coś najbardziej szalonego w życiu – wyrusza w podróż przez całą Anglię. Pieszo. Bez telefonu. Bez pieniędzy. Bez słowa wyjaśnienia. Musi pożegnać się z Oueenie, zanim ta odejdzie na zawsze. Wie, że to będzie najtrudniejsza podróż, jaką kiedykolwiek odbył. W głębi serca Harold wierzy, że dopóki będzie szedł, ona będzie żyła. Po drodze spotyka przypadkowych ludzi, którzy z własnej woli otwierają mu drzwi do swojego domu i do swojego serca. Ta niezwykła wędrówka staje się jego misją, w której Harold niosąc pomoc innym, zmienia samego siebie.
“Niezwykła wędrówka…” to wzruszająca opowieść o tym, że nigdy nie jest za późno, żeby zmienić swoje życie. Że miłość i przebaczenie często znajdujemy właśnie wtedy, gdy pozornie przestajemy ich szuka.”

hmmm…. Naprawdę trudno mi jakoś jednoznacznie ocenić tę książkę, bo jest ona nieco inna niż wszystkie, jakie do tej pory czytałam. Z jednej strony, mimo że czytało się całkiem przyjemnie, to jednak historia ta mnie nużyła. Tak jak wędrówka nużyła na początku Harolda. A jednak nie mogłam przestać. I przedzieraliśmy się tak razem: ja – strona za stroną i Harold – kilometr za kilometrem. Im dalej tym bardziej razem. Tym więcej serca. Bywały momenty samotności w tej drodze. I musiałam odpocząć, tak samo jak i Harold nabrać musiał nowych sił. Bywały też momenty gdy nie mogłam doczekać się końca, by zwyczajnie mieć już to za sobą. Ale gdy ten koniec nadszedł, to jakoś nagle zabrakło mi dalszej wędrówki.
Uśmiecham się jednak i radującym się sercem witam wszystkie kolejne wyzwania. Bo – oboje, i ja i Harold o tym wiemy – każdy dzień przynosi nowe cuda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *