„Gdy wszystko się zmienia, zmień wszystko” – Neale Donald Walsch

„W życiu każdego z nas zachodzi wiele zmian, ale czy można równać je z kryzysem? Nie. O ile zmieniasz ich przeżywanie za pomocą pewnych środków, które leżą w zasięgu ręki.
Ale nie jest to książka tylko o zmianach. Mówi też o tym, jak działa życie. Opowiada o charakterze zmian – o ich przyczynach, o tym, jak sobie z nimi radzić i jak sprawić, aby były „na lepsze”. Znajdziesz w niej Dziewięć Zmian, Które Mogą Zmienić Wszystko.
Czy możliwe, że trafiła w twoje ręce w najodpowiedniejszym momencie?
Ten bestseller „New York Timesa” odwołuje się do serc wszystkich, którzy stracili grunt pod nogami z powodu poważnych zmian życiowych – a także do serc tych, którzy chcą im pomóc. W tym uderzająco przejrzystym i praktycznym tekście znajdziesz techniki pozwalające odzyskać zdrowie i wrócić do życia.
Zawiera on rozmowę o tym, jak radzić sobie ze zmianami, które już nadeszły i które dopiero przyjdą. Na wspaniałej interaktywnej stronie www masz możność uzyskania natychmiastowej pomocy od instruktorów a nawet od samego autora. Dzięki tej wybitnej książce i witrynie internetowej nie będziesz musiał stawać w obliczu życiowych zmian samotnie.
Autor Rozmów z Bogiem przedstawia nowe, frapujące spojrzenie na coś, co nigdy nie ulega zmianie – na zmianę.”

Z pewnością nie jest to książka, którą się czyta jednym ciągiem, w jeden wieczór. Nawet nie we dwa, ani trzy. I z pewnością dla kogoś, kto nigdy prędzej nie zetknął się z „Rozmowami z Bogiem” ta pozycja może się wydawać niekiedy niezwykle ciężka do zrozumienia.

Ale tak naprawdę w ogóle nie musimy jej rozumieć. Bo to jest jedna z takich książek, które należy poczuć. Sercem. I wtedy wszystko staje się tak proste. Ot i przypominamy sobie tą Mądrość, która zawsze w nas była i jest.

Książka jest niezwykła, albo i zwykła. Zależy jak na nią spojrzeć. Wszystko bowiem zależy od percepcji. Nie mniej jednak polecam ją wszystkim, którzy chcą odmienić swoje życie. Albo tym, którzy tkwią w jakimś ciężkim punkcie i nie mają zielonego pojęcia jak się z niego uwolnić. Albo tym, którzy niczego specjalnego nie szukają, niczego specjalnego nie pragną, ale tak po prostu czują, że warto po nią sięgnąć. Bo wtedy tak jak i ja, całkiem niespodziewanie dla siebie mogą odkryć w tej książce prawdziwy Skarb, prawdziwy Dar. I zabije im szybciej serce i tak jak ja uśmiechną się do siebie pełni nowego entuzjazmu.

Tematyka, na jakiej tutaj się skupił Walsch dla mnie była nie nowa, a jednak czytałam tę książkę bardzo długo, na raty. Pozwalając by nowe – stare treści, nowa – stara Mądrość miała czas się we mnie ułożyć.
Ale pod koniec, całkiem niespodziewanie natrafiłam na coś, co wprost totalnie mnie zaczarowało. Coś, dzięki czemu dla mnie już nic nie będzie takie, jak było.

Dodatkowy plus za niezwykłą szatę graficzną. Przecież wystarczy na nią spojrzeć by poczuć, że to nie jest taka byle jaka książka.