„Zodiak” – Romina Russell

„Pierwsza część porywającego galaktycznego cyklu inspirowanego astrologią.

Świat stanął na krawędzi chaosu: galaktykę Zodiaku i jej Dwanaście Domów nawiedza seria zaburzeń pogodowych, niosących śmierć i zniszczenie.
Rho, 16-letnia mieszkanka konstelacji Raka, ma przed sobą najtrudniejsze zadanie. Musi przekonać nieświadomych Strażników pozostałych jedenastu domów, że zaburzenia mogą być związane z powrotem Ochusa, mitycznego założyciela Trzynastego Domu. Tylko, kto uwierzy nowej Strażniczce Domu Raka?
Wyścig z przeznaczeniem trwa…”

Sięgnęłam po tę książkę, bo przyciągnęła mnie okładka. Ponadto swego czasu zajmowałam się dość mocno astrologią, więc i tematyka wydała mi się pociągająca. Spodziewałam się czegoś naprawdę fajnego. W końcu istnienie trzynastego domu, odległa przyszłość, znaki zodiaku, galaktyczne podróże, to wszystko naprawdę ma potencjał, by stworzyć z tego niesamowicie wciągającą powieść. Niestety „Zodiak” taki nie jest. Książka, chociaż na początku nawet interesująca, szybko stała się taką banalną powiastką dla nastolatków. I mam dodatkowo wrażenie, że ta powieść jest zupełnie niedopracowana. Niektóre wątki połączone są chaotycznie, stworzone jakby na siłę, albo zupełnie debilne. Jest w nich masę nieścisłości i luk. Postacie wszystkie bez wyjątku jakieś takie jednokierunkowe, niespójne. A zachowania i sposób myślenia głównej bohaterki miejscami wręcz poraża brakiem jakiejkolwiek dojrzałości. Ogólnie jak dla mnie książka jest po prostu słaba i na pewno nie skuszę się na dalsze części.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *