szamańska podróż do naszego zwierzęcia mocy – czyli jak nawiązać z nim kontakt

Wcale nie potrzeba nam jakieś wielkiej szamańskiej wiedzy do tego, by udać się w duchową szamańską podróż na spotkanie naszego zwierzęcia mocy. Ważne jest jedynie byśmy wiedzieli, iż istnieją światy równoległe. Szamani wyróżniają ich kilka, z czego najbardziej dla nas tutaj istotne są trzy:
– świat górny  – świat światła, przypisywany naszej nadświadomości, tu mieszkają anioły, mistrzowie, jednym słowem jak to ja ich nazywam Spirits, stąd pochodzi nasze wyższe ja. Kiedy w szamańskiej podroży wchodzi się do tego świata (poprzez wizualizację) wspinając się do góry np po tęczy, wchodząc na jakiś szczyt, na drzewo itp.
– świat środkowy – jest to świat, w którym wszystko się spotyka, przypisywany naszej realnej świadomości, tu znajdujemy się my, to nasza realna rzeczywistość. W szamanskich podróżach po tym świecie możemy np przenieść się do jakiegoś odleglego miejsca, ktore realnie istnieje.
– świat dolny – jest światem mocy i magii, to świat naszych korzeni, przypisywany naszej podświadomości, tu mieszka nasza moc i tu spotkać można nasze zwierzęta mocy. W szamańskich podróżach wchodzi się do niego poprzez jakiś otwór w ziemi. Mimo tego wejścia jakby w głąb ziemi, świat ten nie ma nic wspólnego z podziemiami, czy co gorsza z chrześcijańskim wyobrażeniem piekła. Jest raczej całkiem podobny do znanego nam świata dziewiczej natury. Tyle tylko, że jest pełen magii i duchów natury,  zwierząt i roślin mocy.

Tutaj jeszcze taka uwaga:
Chociaż zwierzęta mocy niejako „mieszkają” w dolnym świecie i by je spotkać i się z nimi kontaktować tam właśnie musimy się udać, to one same jako byty duchowe mogą przebywać we wszystkich światach równocześnie. Dlatego też pełnią często rolę posłańców z górnego świata i stamtąd przynoszą dla nas przesłania, albo napotkać je możemy całkiem realnie w naszym świecie rzeczywistym.

Jak odbyć taką duchową podróż do dolnego świata?

Najczęściej i może najłatwiej jest podróżować pozwalając się unieść rytmowi bębna, który symbolizuje rytm serca i rytm Ziemi. Możemy poprosić kogoś, by nam ten rytm na bębnie wybił, albo możmy posłużyć się specjalnymi do tego celu nagraniami. Np takimi jak:
– Trance-Trommel (Vol.1) – Michael Reimann
– Powerful Drums Shaman Magical Mandala Magico Meditation Trance Drumming Native American Fire
– Shamanic Journey Drumming Rattling 1HR Steady and Monotonous Drumbeats with Build Up
Można znaleźć je np na you tube, można zdobyć płytę. Każdy musi znaleźć sam dla siebie jaki rytm najbardziej mu będzie odpowiadać. Rytm bębna powinien trwać conajmniej z 30 minut i być w miarę jednolity. To nie ma być muzyka, a raczej rytm, który pomoże nam wejść w trans. Oczywiście jest to tylko jeden ze sposóbów, bo równie dobrze, może się okazać, że bardziej będzie nam odpowiadał dźwięk grzechotki, didgeridoo,  mis tybetańskich lub gongu. Otwórzmy nasze serce i pozwólmy naszej duszy wybrać. Bębenki czy grzechotki czy inne tego typu instrumenty są tutaj bardzo pomocne, ale nie są konieczne. Jeśli mamy wprawę we wprowadzaniu się w stan głębokiego relaksu i łączenia z rytmem naszego serca i rytmem Ziemi, mozemy się obejśc bez nich.

Zanim udamy się w taką duchową podróż powinniśmy sobie zapewnić odpowiednie do niej warunki, tak aby nam nikt nie przeszkadzał i byśmy w ciszy mieli przynajmniej z godzinę czasu dla siebie.

Wyobraźmy sobie jakieś realne wejście do dolnego świata. Może to być rozpadlina skalna, wejście do jaskini, wystające korzenie drzewa, studnia, jakaś jama w ziemi. Cokolwiek, co nam pomoże łatwiej się przedostać w naszej duchowej podróży do świata mocy. To bardzo istotne, bowiem mając w naszej wyobraźni takie wejście, niejako stwarzamy portal pomiędzy naszą realną rzeczywistością, a światem ducha. Możemy sobie stworzyć w wyobrażni cały krajobraz, w którym znajduje się nasz potral. Im pełniejszy będzie obraz, tym latwiej będzie nam tam wejść. Jeśli już znajdziemy nasz portal przygotujmy się na naszą szamańską podróż, na spotkanie naszego totemu.

  • Włączmy sobie rytm bębna, grzechotki czy co tam wybraliśmy.
  • Poprośmy dobre duchy (Spirits) naszymi własnymi słowami by nam w tej podróży towarzyszyły, chroniły, wspierały i przywiodły nas do naszego zwierzęcia mocy, naszego totemu.
  • Usiądźmy lub polóżmy się wygodnie, pamiętając by wyprostować kręgosłup. Zamknijmy oczy i oddychajmy głęboko. Nasępnie rozpocznijmy
  • Pójdźmy w wyobraźni do naszego krajobrazu i nacieszmy sie jego widokiem i naszą tam obecnością. Potem poszukajmy naszego portalu i wkroczmy do środka.
  • Przejdźmy przez portal i kiedy już znajdziemy się w dolnym świecie rozejrzmy się dookoła. Gdzie się znajdujemy? Może jesteśmy właśnie w jakimś gęstym lesie, albo na jakieś plaży, może dookola znajduje sie dżungla albo step. Cokolwiek to jest bądźmy bez oczekiwań, ale z uważnością obserwujmy. Poprośmy nasze zwierzę mocy by nam się pokazało. Jeśli pokaże nam się jakieś zwierzę obserwujmy je, co to za zwierzę,  czy chce nam coś pokazać, czy jakoś do nas przemawia, co robi itp. Jeśli podczas naszych podróży (bo wcale nie musi to być jedna) jakieś zwierzę pokaże nam sie kilka razy, to najprawdopodobniej jest to właśnie nasz totem. Spróbujmy wejść z nim w kontakt. Można też wyciągnąć (fizycznie) naszą lewą dłoń w jego kierunku i poczekać aż zwierzę na nią wejdzie. I kiedy się zmniejszy i będziemy mogli je zamknąć niejako w dłoni przylóżmy je do naszego serca i przykrywając drugą dłonią otoczmy je naszą miłością. To tylko przyklad, bowiem nie ma tu żadnych reguł, żadnych sztywnych rytuałów. Wystarczy żebysmy dali się prowadzić naszej własnej duszy, a reszta zadzieje się sama.
  • Jeśli nasz totam nam się ukaże, jeśli go poznamy, pamiętajmy o tym by mu podziękować. Możemy go zapytać o jego imię, o to, co chcielibyśmy wiedzieć, poprosić o radę, czy pomoc. Wszystko jest tu możliwe. Możemy równiez poprosić go o jakieś namacalne potwierdzenie w ciągu następnego tygodnia. Takie potwierdzenie może przyjść do nas pod wieloma postaciami. Może nasze zwierzę przyjśc do nas we śnie, może to być jakiś jego wizerunek, ktory gdzieś zobaczymyy, albo program w telewizji, który bedzie o nim opowiadał. Miejmy oczy otwarte. Jeśli bowiem zwierzę, które nam sie ukazało jest naszym totemem, otrzymamy najprawdopodobniej wiele takich potwierdzeń. I nie będą one żadnym przypadkiem.
  • Kiedy nasze spotkanie z naszym zwierzęciem mocy dobiegnie końca podziękujmy mu.
  • Potem wróćmy do naszego portalu i przejdźmy na druga stronę. Zróbmy potem cztery czy pięć głębokich oddechów i wróćy powoli do naszej rzeczywistości.

Są oczywiście i inne sposoby nawiązywania kontaktu z naszymi zwierzętami mocy. Możemy taki kontakt uzyskać w tańcu, poprzez medytację czy na przyklad w naszych snach. Wszystko jest kwestią naszej wrażliwości, uważności, otwartości naszego serca oraz swojego rodzaju pokory. Trzeba pozbyć się tutaj oczekiwań czy jakiś swoich wyobrażeń. Nasze zwierzę mocy przybędzie do nas wtedy, gdy przybędzie. Odtąd i tak rozpocznie się dla nas nowy rozdział. Jeśli raz nawiążemy kontakt z naszym zwierzęciem mocy, z pewnością rozpocznie się dla nas nowa przygoda. W naszym sercu sami będziemy potrafili rozpoznać przesłanie naszego totemu, jego wskazówki i rady. Wszak jest on częścią naszej duszy, częścią nas samych, jest naszym Bratem i Siostrą.

Życzę wam przepięknych spotkań z waszymi totemami, waszymi zwierzętami mocy. Niech pomagają wam wzrastać i czynić wasze życie szczęśliwszym.

Jedna myśl na temat “szamańska podróż do naszego zwierzęcia mocy – czyli jak nawiązać z nim kontakt”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *