o obfitości, podarkach, dawaniu i przyjmowaniu

Ja naprawdę uwielbiam robić prezenty. Małe, większe, nieważne jakich rozmiarów. Ważne, że kiedy je pakuję, to myślę o tych, dla których one są. Tak naprawdę gdybym miała możliwości, to obdarowałabym wiele, wiele ludzi. Bo najpiękniejsze co może być, to sprawić komuś radość.
Jeśli mi się to udaje, to ja sama jestem szczęśliwa. Nie oczekuję żadnych wielkich słów podziękowań. Wystarcza mi świadomość, że ktoś zwyczajnie poczuł się choć przez chwilę szczęśliwy, że na jego twarzy zakwitł uśmiech.

W wiadomości prywatnej ktoś mi napisał na koniec takie słowa:
„…jesteś za dobra dla obcych, którzy chętnie przyjmą prezenty, ucieszą się z nich, ale nie dadzą Ci nic WYMIERNEGO w zamian.”

Może i tak to wygląda i dlatego chciałabym napisać coś więcej w tym temacie.

Kiedyś byłam inna. Kiedyś myślałam podobnie do wielu z was. Dziś moje myślenie się zmieniło. Inaczej postrzegam życie, świat, ludzi.
Nie przywiązuję zbyt wielkiej wagi do rzeczy materialnych. Dziś one są, jutro może ich nie być. Owszem, lubię mieć coś, co mi się podoba, ale myślę, że równie dobrze lubię rozdawać to na lewo i prawo.
Cóż bowiem za radość z samego posiadania jeśli nie można się tym dzielić?
Nie umiem tego wypowiedzieć, ale kiedy czytam, że ktoś tam daleko bardzo się ucieszył z prezentu ode mnie, to tak naprawdę chyba najbardziej w tym wszystkim ja sama czuję się szczęśliwa. Wzruszają mnie wasze słowa podziękowań jakie potem otrzymuję. Ale tak naprawdę to wolałabym, byście zamiast dziękować mi, sami rozdawali tę radość dalej. Nie lękajcie się dzielić z innymi tym co macie.

Na tym polega obfitość. Jeśli czymś możecie się dzielić, oznacza to, iż posiadacie tego dostatek.
Można mieć np 100 par butów (czy czegokolwiek innego) i myśleć, że wciąż mamy za mało. Z drugiej strony można też mieć jedynie jedną parę, a jednak ją oddać komuś, kto bardziej tego będzie potrzebował.
To oczywiście przejaskrawione przykłady. Ale chcę wam tylko pokazać, że w momencie kiedy pewnego dnia zdacie sobie sprawę, iż potraficie i chcecie się dzielić, wtedy też doznacie uczucia obfitości. Nie da się bowiem podzielić czymś, czego nie mamy.

A wracając do mnie. Jeślibym miała rozdawać cokolwiek lub cokolwiek robić z oczekiwaniem, iż otrzymam coś wymiernego w zamian, to moje życie byłoby bez sensu. Nie mam takich oczekiwań. Oczekiwania prowadzą do tego, że jest się nieszczęśliwym.

I szczerze mówiąc podejrzewam, że osoby, które nie potrafią bez oczekiwań otrzymania czegoś „wymiernego” w zamian dawać, nie potrafią też przyjmować. Bo gdzieś tam w środku będzie w nich się tlić przekonanie, iż muszą się „wymiernie odwdzięczyć”. Tymczasem wdzięczność nie powinna być aktem wynikającym z poczucia obowiązku. Wdzięczność to coś, co się czuje w sercu, nie w umyśle, coś co mocno trzyma Miłość za rękę.

Zresztą, jak przeliczyć dobroć? Cóż oznacza owo słowo „wymierne”? Dla kogoś fizyczna, materialna rzecz powinna mieć materialny odpowiednik. Pieniężny?
A może dla mnie tysiąc razy ważniejsze są ciepłe słowa wsparcia, które otrzymałam jeszcze dużo wcześniej, zanim sama kogoś czymś obdarowałam. Może ważniejsza jest świadomość, że ktoś tam o mnie myśli. Może istotniejsze jest to, co odbieram po prostu czując.
Czym są rzeczy materialne w porównaniu z okruchami dobrego serca.
Nie da się przeliczyć na żadną materialność Miłości.

Tak samo Wdzięczność nie jest niczym, co można materialnie ocenić. Jeżeli przeliczacie wdzięczność na zainwestowane w nią pieniądze, to doprawdy nie macie zielonego pojęcia czym ona naprawdę jest. Ani czym jest Miłość.

Zaufajcie mi, kiedy wam powiem, że naprawdę nie warto mierzyć wszystko materialną miarą. Im bardziej będziecie do tej materialności przywiązani, tym będziecie ubożsi.
Obfitość objawia się tylko wtedy, gdy dajemy jej szansę przepływu.

Jesteście aniołami. Czasem takimi nieco zagubionymi. I nieświadomymi swojej własnej wspaniałości. Ale w każdym z was tkwi to coś, co powoduje, że czujecie, że potraficie się wzruszać, że kochacie. Tak, wszyscy macie serca, które tylko czekają na to, byście je coraz bardziej otworzyli. Niech wypełnia was Miłość. Niech będzie dla was impulsem i natchnieniem.

Nie mogę was wszystkich obdarować fizycznymi podarkami, ale wszystkim wam wysyłam całe mnóstwo ciepłych myśli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *