„Sztuka słyszenia bicia serca” – Jan-Philipp Sendker

„Czy można kochać bezwarunkowo? Czy można być tak bezgranicznie szczęśliwym dzięki miłości, choć jest się ciężko doświadczonym przez los? To zdarza się tylko w marzeniach i w bajkach.
A jednak…
Czytając Sztukę słyszenia bicia serca, wierzy się głęboko, że taka miłość wydarzyła się naprawdę.

Opowieść obejmuje siedem dziesięcioleci, od lat 20. do 90. XX wieku, dwa kontynenty, dwie kultury, dwie filozofie życia, dwa systemy wartości.
Sławny nowojorski prawnik znika bez śladu w dzień po obronie dyplomu córki. Ani Julia ani jej matka nie rozumieją tajemniczego zaginięcia. Wszelkie próby poszukiwania prowadzą w ślepą uliczkę. Aż pewnego dnia po czterech latach Julia znajduje niewysłany list miłosny, jaki ojciec napisał przed czterdziestu laty do kobiety, o której nigdy nie słyszały.
Pragnąc rozwiązać zagadkę przeszłości ojca, Julia wyrusza do birmańskiej wioski, gdzie mieszkała adresatka listu. Tam usłyszy niewiarygodną opowieść o bezgranicznym zaufaniu i bezmiernym uczuciu – uczuciu bezwarunkowym.
Opowieść, która dowodzi, że miłość naprawdę może przenosić góry.”

sztuka-slyszenia-bicia-serca_1364,w_378,wo_240,ho_380,_smallSięgnęłam po tę książkę skuszona nie jak zwykle piękną okładką, ale tytułem. I tak oto dostałam w darze przepiękną, nieco baśniową i melancholijną opowieść, której magia i pozytywna energia napełnila mnie jakimś takim spokojem i radością. I chociaż jest to opowieść o miłości, to daleko jej do ckliwych romansideł. Z drugiej strony nie jest też pompatyczna, bez wielkich słów do przemyśleń. Cała jej magia kryje się w prostocie, sile spokoju i takim właśnie niezwykle pozytywnym ładunku emocjonalnym. Dla mnie ta książka była jak balsam dla duszy.
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *