„Kobieta tysiąca tajemnic” – Barbara Wood

polski tytuł: „Kobieta tysiąca tajemnic
tytuł oryginału: „Woman of a thousand secrets
niemiecki tytuł: „Das Perlenmädchen

„Tonina wiedzie idylliczny żywot na wysepce Morza Karaibskiego, setki lat zanim pojawili się tam Europejczycy. W plemiennej wiosce jest jednak outsiderką. Różni się od reszty: jest wysoka, szczupła i jasnoskóra. Jej pochodzenie okrywa tajemnica. Przybrani rodzice znaleźli ją w morzu, pływającą w koszyku. Czy złożono ją w ofierze bogom? Ocalała z katastrofy łodzi? Tego nie wie nikt. Gdy Tonina dochodzi do pełnoletniości, przybrani rodzice wysyłają ją za morze pod pretekstem zdobycia leczniczej rośliny dla chorego ojca. Wiedzą, że już nigdy jej nie zobaczą. I tu zaczynają się przygody Toniny. To opowieść pełna perypetii, aktów poświęcenia, magii, intryg, niebezpieczeństw, miłości i zdrady. Epopeja łącząca pradawne legendy, mity o jasnoskórych mężach, którzy przypłynęli w wielkich długich łodziach, historia poszukiwania przez pewną kobietę swego miejsca na ziemi.”

212909-352x500

Niemieckie wydanie książki (bo z wiadomych wzlędów czytałam właśnie po niemiecku) zachwyciło mnie jak zwykle szatą graficzną. Obrazy zawsze przyciągają moją uwagę i zwyczajnie dlatego muszę pochwalić takie okładki, jak ta. Bo w tak przepiękny sposób zdradzają nieco o czym będzie powieść.

To była 17-ta powieść Barbary Wood, jaką przeczytałam.
I muszę przyznać, że chyba najbardziej naiwna. Taka przygodowa bajka dla dużych dziewczynek. A mimo to czytało się przyjemnie. Bo chociaż fabuła była nieco jednolita (niekąńcząca się wędrówka w poszukiwaniu czerwonego kwiatu), chociaż brakowało mi tutaj jakiś spektakularnych zwrotów akcji, to jednak powieść miała to coś, co tak bardzo lubię. Nieco magii połączonej z taką zwyczajną, może naiwną prostotą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *