„Amazonentochter” – Birgit Fiolka

tom 1 – „Amazonentochter”

„Kleinasien im 13. Jahrhundert v. Chr. ein Handelstrupp wird von einer Horde wilder, kriegerischer Frauen überfallen: Amazonen. Die kleine Selina überlebt den Überfall. Sie wächst als Tochter der Königin des Stammes auf und lernt zu jagen, zu kämpfen und ihre Freiheit zu verteidigen. Als sie mit sechzehn ihre erste Reise unternimmt, wird sie vom Prinzen des großen Königreichs Hatti entführt und nach Hattusa verschleppt. Bisher gab es in ihrer Welt nur zwei Arten von Männern: Sklaven und Knechte. Nun wandelt sich ihr Weltbild, als ihr in Hattusa der ägyptische Gesandte Pairy begegnet …”

276062-352x500

Wow! To była naprawdę fascynująca lektura.
Brigit Fiolka zabiera w swojej powieści czytelnika jakieś 3250 lat wstecz, w antyczny świat starożytnego Hatti, potem do Troi i wreszcie na dwór Ramsesa II.
Selina, adoptowana córka królowej Amazonek Penthesilei, zostaje podczas swojej pierwszej podróży porwana przez hattijskiego księcia Tudhalije i siłą sprowadzona do Hattusy. Dla dziewczyny, do tej pory wychowanej przez wolne Amazonki, świat zdominowany przez mężczyzn jest prawdziwym szokiem kulturowym. Selina zostaje uwikłana w różne ciemne intrygi, w rezultacie których jej życie jest poważnie zagrożone. Nieoczekiwanie dla niej samej wybawienie przychodzi ze strony egipskiego urzędnika…

Akcja powieści jest wartka i po prostu wciąga już od pierwszych stron. Nie ma czasu na nudę. Autorka w niezwykle barwny i interesujący sposób przybliża nam całkiem różne kultury starożytnego świata, a całość jest wręcz porywająca. Jak dla mnie byla to naprawdę świetna lektura.


tom 2 – „Das Vermächtnis der Amazonen”

„Ägypten im 13. Jh. v. Chr: Kamara, Tochter des Ägypters Pairy und der Amazone Selina, wird Zeugin eines Diebstahls. Sie wird entdeckt, gefangen genommen und von den Dieben als Sklavin nach Mykene verkauft. Dort erkennt Kamara, dass sie ihr Schicksal selbst in die Hand nehmen muss. Sie flieht, und es beginnt eine abenteuerliche Reise, die sie und ihre Gefährten nach Themiskyra führt, in die verloren geglaubte Heimat ihrer Mutter. Doch die sie verschleppt haben, wollen ihre Rückkehr nach Ägypten um jeden Preis verhindern. Kamara bleibt nur ein Ausweg ═ sie muss das zersprengte Volk der Amazonen noch einmal in den Kampf führen …”

$_1

O jeny, ale mnie przez większą część powieści wkurzała główna bohaterka. Zresztą, nie tylko ona, bo ogólnie wszystkie postacie były jakieś przerysowane i zwyczajnie działały mi na nerwy. Pierwszy tom „Amazonentochter” był taki fajny, a tutaj Birgit Fiolka naprawdę nieco spartaciła robotę. Bo książka, mimo że dużo się w niej działo i była w sumie ciekawa, to przez ten natłok debilnych postaci, w znacznej mierze mnie irytowała.