Atillkowe kołysanki

Już dawno zaobserwowałam (uszami), że nasz Atillka przed zaśnieciem sam sobie śpiewa kołysanki. Miałam w życiu już wiele papużek falistych, ale nie przypominam sobie, by którakolwiek tak robiła.

To jest całkiem inny śpiew. Taki cichutki, prawie kwilący, Atillka przymyka oczka i sam sobie tak co wieczór śpiewa. Jakby sam się otulał czułością wyrażoną poprzez ten delikatny cichutki śpiew.

Przed popołudniowymi drzemkami robi dokładnie to samo. Ale najbardziej zadziwiające jest to, iż dokładnie w ten sam sposób śpiewa kiedy widzi, że my zamierzamy uciąć sobie drzemkę.
Wtedy kołysanki śpiewa dla nas.
To jest niesamowite.

Tak się wyraża ptasia Miłość, Atillkowa Miłość.

A na fotkach Atillkowe akrobacje na dzwonku:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *