wypadki chodzą po … papugach

Siedzę sobie przy kompie i nagle słyszę, że Atilla drze się jak wściekły. Zwykle dostaje szajby dopiero pod wieczór i lata jak szalony po pokoju. Myślę sobie, co mu się tak nagle odmieniło i czemu się tak wrzeszczy. Okazało się, że biedaczek wzywał pomocy, bo znowu wpadł za łóżko i się nie mógł sam wydostać.
Teraz uratowany siedzi na klatce i dochodzi do siebie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *