Atilla

Wygląda na to, że trafił nam się max zwariowany papug, który z każdym dniem coraz bardziej mnie zadziwia.

Co wyprawia?

– Po każdym jedzeniu sam sobie czyści klatkę z łusek po prosie. Po prostu tak trzepie skrzydłami, aż wszystkie łuski wylecą z klatki nam na pokój. Kupy na dnie klatki mu nie przeszkadzają, ale łusek po ziarenkach nasz papug w klatce nie toleruje.

– Włazi caluśki do pojemników na jedzenie, mości się tam jak w jakimś gnieździe, ale tylko do momentu, aż na niego nie popatrzymy. Kiedy zauważy, iż jest obserwowany, szybciutko wyskakuje z tych pojemników i udaje, że on nic nie robił.

– Pomimo otwartej klatki nie zdecydował się jeszcze na fruwanie po pokoju. Za to uwielbia wisieć do góry nogami jak nietoperz. Chwyta się nożkami prętów klatki stanowiących klatkowy „sufit”, zawisa głową w dół i się huśta. Na razie wiszenie do góry nogami i huśtanie się w ten niekonwencjonalny sposób należy do jego najulubieńszych zajęć. No totalnie zwariowany ptak.

– Od czasu do czasu prowadzi jakieś ożywione dyskusje sam ze sobą. Wygląda to tak, że najpierw jest delikatne i słodkie „ćwir ćwir ćwir”, a zaraz potem głośne, bardzo szybkie i poparte dodatkowymi argumentami w postaci skakania, niebywale wariackie „ĆWIR ĆWIR ĆWIIIIR”. Potem znowu cichutkie i śpiewne ćwirkolenie, tak jakby szeptał jakieś słodkie słówka. A potem znowu głośne i skrzekliwe wrzaski, jakby nieźle kogoś opierdalał.

– Poza tym chyba z niego jakiś fan piłki nożnej. Za każdym razem gdy chłopaki oglądają mecz, Atilla filuje ze swojej klatki również na telewizor i niezwykle śmiesznie kibicuje. Skacze na drążku, macha skrzydłami i wrzeszczy. W czasie reklam, gdy Kapsel wychodzi na papieroska, Atilla albo czyści sobie pióra, albo ucina sobie krótkie drzemki. No zadziwiający jest.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *