jedna godzinka dla siebie

Kiedy piszę notki o tym, jak to bywa u mnie w domu, można odnieść wrażenie, że mam idealnego faceta, super dom i ogólnie naprawdę beztroskie szczęśliwe życie.
W jakieś mierze tak jest, bo moje życie naprawdę jest szczęśliwe. Bo ja tak się czuję.
Mimo wszystko wbrew pozorom wcale nie jest u mnie tak idealnie. Borykam się z trudnościami częściej niż to by się mogło na pierwszy rzut oka wydawać. Mam swoje troski, swoje zmartwienia, swoje smutki, swoje problemy.
Nasz dom wcale nie jest zawsze spokojnym domem, a ja wcale nie zawsze chodzę uśmiechnięta. Wiem jak smakują łzy, wiem jak smakuje rozpacz i znam to uczucie, kiedy ogarnia nas całkowita bezradność i nie wiemy co dalej.

Nie piszę o tym. Przynajmiej staram się nie pisać, choć oczywiście czasami się zdarzy.
Myślę sobie, że pisanie o tych wszystkich negatywnych, przykrych rzeczach niejako mnie z nimi jeszcze bardziej wiąże. Mentalnie. Cóż zresztą pomoże narzekanie, głośne rozpaczanie, czy rozpamiętywanie? Raczej nic.
Mam wrażenie, że tylko bardziej zatrzyma mnie w miejscu.
Gdy za rok czy więcej znowu poczytam na blogu swoje stare notki, chcę czytać o tych chwilach, gdy było dobrze. O tych momentach radości i małego szczęścia. Nie chcę zapamiętywać złych rzeczy. Wolę się uwolnić od żalu, od smutku, od strachu. Każde przykre doświadczenie jest dla mnie jakąś wskazówka na to, co powinnam zmienić w sobie. Jest swego rodzaju nauką. Zmieniam się. Jestm inna niż byłam rok temu. Jestem inna niz byłam kilka miesięcy temu. Nawet nieco inna niż wczoraj.
I tak powinno być.

Gdy jest mi źle, to zamiast godzinami się nad sobą użalać, wolę zrobić coś, co wywoła w moim sercu uśmiech. Zawsze coś takiego się znajdzie, co potrafi mnie uspokoić i wypełnić choć odrobiną radości.
Gdy nie jest mi źle, też to robię.
Godzinka dla mnie.
To w sumie tak niewiele, ale potrafi zdziałać cuda.

Spróbujcie i wy. Zastanówcie się nad tym co sprawia wam radość. Co sprawia, że poprawia wam się humor, że czujecie się młodsi, spokojniejsi, weselsi. Co dodaje wam skrzydeł i wiary w siebie. Na pewno znajdziecie sporo takich rzeczy.
A potem zacznijcie je robić.
Każdego dnia. Choć trochę.
Poświęćcie jedną godzinkę dla was samych.
Niech stanie się to waszym przyzwyczajeniem. Zobaczycie jak bardzo wasze życie zmieni kolory na pogodniejsze.
Nauczcie się na nowo samych siebie kochać.
Krok po kroku.
Przecież naprawdę zasługujecie na prawdziwą miłość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *