robić Nic to ważna sprawa

Zrobiłam sobie totalny dzień lenia. Dwa dni bolał mnie coś żołądek, do tego bóle głowy i okres. Mieszanka niezbyt przyjemna. Stwierdziłam zatem, że dziś:
– nie gotuję
– nie sprzątam
– nie robię nic.

Sprzątanie olaliśmy wszyscy radośnie, uznając że jak komuś się nie podoba, to nie musi do nas przychodzić, nam nie przeszkadza. Zresztą, cały nasz bałagan ogranicza się jedynie do kurzu i oczywiście ćwirkowych piórek. Zatem da się żyć.

Gotowanie moi faceci zamienili na przygotowanie gotowych sklepowych frytek i pizzy. Niezbyt zdrowe, niezbyt smaczne, ale od czasu do czasu można.

A Nie-Robienie-Nic jest zajebiście cudownym zajęciem i każdemu się czasem należy. O czym już wiedział i bębnił pewien bardzo mądry Kubuś Puchatek:
„Nie bagatelizuj wartości Niczego. Robić Nic to ważna sprawa, bo można chodzić sobie i przysłuchiwać się wszystkiemu, co można usłyszeć, i o nic się nie martwić.”

I wiecie co? Niesamowita mądrość kryje się w tych słowach. Ja sobie też tak dzisiaj chodzę po domu, czasem przysiądę tu czy tam, czasem coś poczytam, czasem szmyrgnę pędzlem, a nade wszystko Nie Robię Nic, tylko przysłuchuję się temu, co można uslyszeć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *