„Na końcu tęczy” – Cecelia Ahern

tytuł oryginału: When Rainbows End
niemiecki tytuł: Für immer vielleicht
polski tytuł: Na końcu tęczy / Love, Rosie

„Choć losy Rosie i Alexa ułożyły się inaczej, przez kilkadziesiąt lat nie stracili kontaktu, nie zdając sobie sprawy, że z każdym rokiem ich więź staje się silniejsza… Zabawnie i pomysłowo opowiedziane dzieje wielkiej przyjaźni i miłości pary dublińczyków, od czasu gdy oboje mieli po siedem lat. Potem on wyjechał studiować do Bostonu i ożenił się, a ona została nastoletnią mamą.”

41k-y5mwxoL._SX325_BO1,204,203,200_

Prawie za każdym razem gdy biorę do ręki niemieckie wydanie jakieś książki, zadziwia mnie skąd tłumaczom przychodzi do łba takie tłumaczenie tytułów. Zaprawdę Niemcy mają jakąś manię przekręcania tytułów i wymyślania takich, by człowiek musiał się długo zastanawiać o jaką książkę tak naprawdę chodzi. W przypadku powieści Ceceli Ahern jest dokładnie tak samo. Ale przynajmniej szata graficzna niemieckich wydań powieści autorki niezwykle mi się podoba.

„Na końcu tęczy” jest chyba jedyną znaną mi powieścią napisaną w formie całkowicie bez narratora. Ale to właśnie owe listy, maile i rozmowy z czatów powodują, iż Rosie, Alex i inne postacie stają się nam bliżsi. Wcale nie prosto jest opowiedzieć historię 50 lat życia bohaterów tak, by czytelnik ani przez moment się nie nudził. By wręcz zarwał noc i drugą, nie mogąc oderwać się od lektury. Ta książka to duża dawka humoru, romantyzmu i dobrej energii, która z pewnością przyda się niejednemu z nas. Polecam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *