miłość po prostu jest

Zawsze myślałam, że miłość jest prosta. Że po prostu jest. Czujesz ją w sobie i nie potrzeba do tego rozumu, ani wiele mądrości. Wystarczy zaufać.

Tymczasem chyba nie pasuję do przyjętych mitów i ogólnie panującego przekonania o miłości. Gorzej, mało kto pasuje, ale jeszcze mniej z nas ma odwagę się do tego przyznać.

I pewnie stąd tyle cierpienia i smutku. Tylu nieszczęśliwych ludzi. Bo narzucamy sobie ograniczenia, bo mamy oczekiwania, bo mamy wymagania. Bo nasza miłość tak naprawdę jest namiastką prawdziwej miłości. Bo ta prawdziwa, ani nie stawia wymagań, ani niczego nie oczekuje, ani nie ogranicza. Daje pełną wolność.

Wybory. Do nas należą wybory. Bywają one trudne. Ale z drugiej strony, są takie oczywiste…
Jak to kiedyś napisał Szekspir?
„Sobie wiernym bądź, a stanie się jak po nocy dzień, iż drugiemu się nie sprzeniewierzysz.”

Takie proste…

Myślałam, że miłość jest prosta, a tymczasem wszystko się poplątało. Mimo wszystko jak się wsłucham w siebie, znajdę wszystkie odpowiedzi.

Muszę tylko mieć odwagę iść za tym właśnie głosem.