moja galeria – W pokłonie dla Joni

„W pokłonie dla Joni” (2018), akryl na płótnie 50 x 50 cm

W akcie szacunku, wdzięczności, uzdrowienia dla mojej wewnętrznej Lilith, mojej kobiecości,seksualności, kobiety która byłam, jestem i jeszcze kiedykolwiek będę.
Ten proces jeszcze się dzieje. Ten obraz może jest dopiero pierwszym. Nie wiem.

Ale wiem, że nikt inny nie zrobi tego za mnie.
Jestem CUDem. A to oznacza, że czas również w CUDzie wziąć odpowiedzialność i moc w swoje rece.
Kocham.
Dziękuję.
Ufam.

moja galeria – Mandala mojego potencjału

„Mandala mojego potencjału” (2016), akryl, pasta strukturalna, kamienie i pawie piórko na płótnie 50 x 50 cm

Dostałam zadanie namalować mandalę mojego potencjału. Jeszcze nigdy nie malowałam mandali. Owszem, kolorowałam różne, ale co innego jest kolorować czyjeś, a co innego stworzyć własną. Zatem to zadanie było dla mnie prawdziwym wyzwaniem. Ale takim, które przyjęłam z ogromną radością, a nawet wdzięcznością. Bo poczułam, iż jest pewnym otwarciem dla mnie nowej przestrzeni. We mnie samej ale też i dla mojego tworzenia.

Poczułam również, że moja mandala powinna być taka, żeby dało się ją oglądać nie tylko oczami, ale jeszcze jakimś innym zmysłem. I dlatego zdecydowałam się na pastę strukturalną, kamienie i pawie piórko. Energia kolorów, energia kamieni (lapis lazuli, ametyst, kwarc różany i tygrysie oko) i symboliczne przesłanie zamknięte w pawim piorku. Wszystko to jest w pewnym sensie mną. Dlatego kocham tę moją mandalę. Bo jest taka właśnie moja.

moja galeria – Dwie strony mnie

„Jestem” (2007), akryl na płótnie, 60 x 80 cm

Ten obraz znacie doskonale, bo ustawiam sobie go jako mój awatar. Oryginalny obraz jest namalowany na sporym płótnie i obecnie wysyła ciepłe promienie u Nortusa. Może i ten obraz nie jest jakimś specjalnym artystycznym dziełem, ale dla mnie był zawsze czymś wyjątkowym. Ta spirala symbolizuje mnie. Symbolizuje mój powrót do swojego wnętrza. Do tej boskości, którą mam w sobie. Którą każdy z nas ma. Dla mnie ten obraz był pierwszym i najprostszym wyrażeniem tego kim jestem.

„Druga strona” (2007), akryl na płótnie, 60 x 80 cm

Drugi obraz niezbyt przeze mnie lubiany też symbolizuje mnie. Tylko właśnie tą ciemniejszą stronę. To właśnie ta ja, kiedy nie dbam o swoje ja.  To ta ja, kiedy znaczenie mają znowu problemy, oczekiwania, niespełnione pragnienia, frustracja. To ta ja, kiedy targają mną wątpliwści. Kiedy zbyt wiele zewnętrznych rzeczy trzyma mnie w tym stanie, który nie pozwala żyć naprawdę. To smutny obraz, bo jest symbolem smutnej rzeczywistości. Ale nic nie jest stałe. Spirala symbolizuje dla mnie ruch. Wibrację. Zmiany. Energię, którą mogę przetworzyć. Ode mnie zależy tylko jak.