co mam wreszcie przestać karmić?

Wczoraj niechcąco wylałam na siebie cały kubek dopiero co zaparzonej herbaty, parząc sobie mocno lewą pierś, brzuch i rękę. Najbardziej pierś. Jak już sama sobie udzieliłam pierwszej pomocy i kiedy minął pierwszy szok, zapytałam co to doświadczenie chcialo mi uświadomić? jaki jest jego glębszy przekaz? Co dzięki temu mogę wreszcie zobaczyć.
Może takie doszukiwanie się przekazu czy znaku we wszystkim wyda się komuś głupie czy nawet śmieszne. Dla mnie jednak jest to metoda niezwykle pomocna, zwłaszcza iż z natury nie mam za bardzo rozwiniętego zmysłu analitycznego i często umykają mi różne połączenia, szczególnie te związane z moimi relacjami z innymi ludźmi. Tak, jeśli chodzi o moje relacje i związki z ludźmi ciągle mam skłonność do tkwienia w iluzji. Skłonność do patrzenia na wszystko przez różowe okulary, nie dostrzegania manipulacji i innych tego typu gierek.To, co w tych kwestiach jest widoczne dla innych, dla mnie często jest poza zasięgiem mojego pojmowania i dostrzegania. I może dlatego, skoro nie do końca potrafię uczyć się poprzez to, co widoczne z zewnątrz, potrzebuję doświadczeń, które nauczą mnie od wewnątrz.
Tak samo właśnie było wczoraj.
Moja lewa pierś paliła obsypana bąblami. Spojrzałam na nią i od razu pojawiło się pytanie. Co mam wreszcie przestać karmić? Która moja iluzja wreszcie się spala?

Zadałam wczoraj te pytania krótko po tym oparzeniu. Byłam w takim dziwnym stanie na granicy szoku, kiedy rozum się wyłącza i kiedy łatwiej jest słuchać tego co podpowiada cialo. Zadałam więc te pytania i zaraz potem usnęłam. Spałam może z godzinę. A kiedy się obudziłam odpowiedzi przyszły podane na tacy. Nie w postaci moich myśli, bo sama bym pewnie tego nie wymyśliła, ale w postaci kolejnego doświadczenia.
I w jednym momencie jakby mi spadła zasłona z oczu. Zasłona, którą bardzo długo nosiłam. Iluzja, którą tyle czasu karmiłam.
Spaliła się.

Dziś jestem wdzięczna za to wczorajsze poparzenie. Naprawdę.
Dziś w jakiś sposób rodzę się na nowo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.