12 kamieni – czerp, ładuj, działaj

Jestem dość sensytywna i każda pełnia to dla mnie czas niejako jeszcze większej wrażliwości na energie. Ale chyba pierwszy raz towarzyszyło mi takie silne uczucie, które nawet trudno mi ująć w słowa. Po prostu czuję wyraźną zmianę. Jakby jakiś etap definitywnie się wypełnil, dobiegł końca i jakbym przechodziła teraz przez jakąś bramę. Taki czas przejścia, gdzie odeszło już to, co stare, ale jeszcze nie w pełni pokazało się owe nowe. Zapewne nie tylko mnie to dotyczy, a mniej lub bardziej nas wszystkich i przecież zmiany przychodzą ciągle. W końcu jedyną stałą we Wszechświecie jest ciągla zmiana. No ale tym razem wyczuwam to jakoś wyraźniej.

Nie wiem już czy spowodwało to we mnie swego rodzaju nostalgię, melancholię czy jak to jeszcze nazwać. Ale z całą pewnością potrzebowałam wyciszenia, pobycia bardziej ze sobą.

Dwa dni. Poszłam do tej mojej zielonej enklawy. Pogłaskałam Kamienie. Wzięłam do ręki Anikę. Przytuliłam się do Marie. I słuchałam tej ciszy.
Bez rozmów tym razem. Słuchałam ciszy, a ona pełna była dżwięków i szeptów.
Z oddali dobiegły mnie nawoływania jastrzębia. Wiatr szumiał w liściach. Napierał na suche gałęzie. Marie gdzieś wysoko nade mną zaskrzypiała nieco żałośnie. Rzeka (właściwie w tym miejscu będąca bardziej bystrym potokiem niż rzeką) uspokajała swoim śpiewem.
Niby cisza, a tyle w niej dynamiki, tyle wibracji.
Jakieś takiej pełni.
Dobrze jest pobyć sobie w takiej ciszy.
Po prostu takie bycie razem.
Tak, BYCIE RAZEM.

Z cudownością swojej Duszy.
Z obfitością Wszechświata.
Z bogactwem Obecności obok.
Z majestatem Kosmosu.
Z błogosławieństwem Pełni w Ciszy.
Bycie Razem.

Wdychaj. Słuchaj. Patrz. Czuj.
Otwórz ramiona i przyjmuj.
Ładuj, harmonizuj, uzdrawiaj, tankuj.
Podziękuj.

A jak już będziesz napełniony idź i działaj.
Nie czekaj. Nie marnuj.
Weź w swe dłonie farby i pędzel i maluj swoje Życie według twoich barw.
Transformuj stare i twórz nowe.
Jesteś Dzieckiem Wszechświata.
Masz taką moc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.