12 kamieni – najpierw staraj się rozpoznawać sama siebie

Czekały na mnie w swoim gniazdku utulone przez wierzbę. Słoneczko akurat pieściło je swoimi promieniami, rzeczka i ptaki zabawiały swoimi opowieściami. Ot, dobrze im tam.

Chcą się tym byciem w poczuciu dobrze podzielić i ze mną. Aby nie bylo ono jedynie przelotnym gościem, ale zamieszkało już na stałe w moim sercu. Słucham zatem ich opowieści. Słucham i próbuję to zrozumieć.
G – „Kochanie, nie zrozumieć, ale rozpoznać” – poprawia mnie Goliat.
B – „To prawie to samo”
G – „Prawie robi zdecydowaną różnicę ” – uśmiechnął się szelmowsko. – „Aby coś zrozumieć wystarczy ci intelekt i sama teoria. By prawdziwie rozpoznać musisz nie tylko najpierw doświadczyć, ale zaangażować w to całą siebie, zarówno twój umysł, serce i ducha”.

Siedzieliśmy sobie na pieńku, tzn ja siedziałam na jednym, a kamienie naprzeciw mnie tuliły się do drugiego. Taka chwila trochę magiczna, gdzie czas przestał płynąć.

G – „…najpierw staraj się rozpoznawać sama siebie. Gdzie jesteś, w jakim punkcie danej jakości. Rozpoznaj co jest twoją prawdziwą naturą, a co jedynie przyzwyczajeniem. Nie myl jednego z drugim. Zmieniaj przyzwyczajenia jeśli ci nie służą, ale nie staraj się na siłę zmieniać swojej natury, bo jedynie przysporzysz sobie więcej cierpienia. Rozpoznawaj gdzie jesteś w danej jakości. Bez oceniania, ale żeby wiedzieć z jakiego punktu startujesz. Zmieniaj to co możesz zmienić, niesłużące ci nawyki, przyzwyczajenia, sposoby myślenia czy postępowania. Ale uszanuj to, co jest częścią twojej natury, co stanowi twoją matrycę. Gdy będziesz w zgodzie z samą sobą, wtedy będziesz w zgodzie z Życiem…”

W zgodzie z samą sobą.
W zgodzie z samą sobą.
Wracałam potem do domu i wciąż brzmiały mi w sercu te słowa.
Wibrują we mnie do teraz…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.