12 kamieni – Jaskier

 Dziś poszłam nad rzekę i na spotkanie z moimi Kamieniami znowu w samotności. Pogoda nadal cudowna. No po prostu Wszechświat wspiera mnie na całego w tych wędrówkach.
 
Idąc tam podziwiałam przydrożne kwiatki. Widziałam je już tyle razy, ale dopiero od czasu rozmów z Luią, spoglądam na nie zupełnie inaczej. To właśnie je wybrałam sobie dzisiaj na bliższe poznanie. I oto mogę wam przedstawić lepnicę białą. Chociaż jej niemiecka nazwa Weiße Lichtnelke o wiele bardziej mi się podoba.
lepnica biała znana też jako bniec biały
i w zbliżeniu
Kamienie wszystkie wygłaskane, poprzytulane i nawet obdarzone buziakami. Pospacerowaliśmy nieco, a potem usiadłam sobie z Jaskrem na zwalonym pniu i trochę pogawędziliśmy. O rzeczach właściwie znanych i oczywistych, ale dla mnie wciąż ważnych do przypominania.
Jaskier jest takim kamieniem, który w idealny sposób już samym sobą przypomina o tym, że nawet w największym świetle kryje się trochę ciemności, jak i odwrotnie, każda ciemność, ma też swoje światło. I ważne jest by o tym pamiętać. Nie chodzi tu o ocenianie czy porównywanie, ale o to by po prostu sczytywać informacje w całości.
– „Jeśli będziesz widziała jedynie światło i odwrócisz wzrok od ciemności nie chcąc jej nawet widzieć, łatwo będzie tobą manipulować. Patrz i nie ślepnij od światła.” – Przypominał mi Jaskier.
O jak dobrze rozumiałam o czym on mówi. Ileż to razy już mi się zdarzyło, że właśnie nie chciałam widzieć, pakując się tym samym w tarapaty.
– „Jeśli będziesz widziała jedynie ciemność i nie dostrzeżesz w niej światełka, umkną ci cuda jakie do ciebie przychodzą. Patrz i nie ślepnij w ciemności.” – Przypomnial mi i tę lekcję spoglądając na mnie z drugiej strony.
Jaskier – jasna strona
ten sam Jaskier – ciemna (brudna) strona
Białe i czarne to jedynie końce dwu przeciwnych biegunów, pomiędzy natomiast znajduje się jeszcze cała paleta barw.
Dla mnie świat jest właśnie taki.
Każdy napotkany czlowiek, każda sytuacja i każde zdarzenie zawiera w sobie cały kalejdoskop barw. Jako synestyczka odczuwam te niuanse i kolory całą sobą. Nie tylko oczami. A jednak nawet i ja czasem ślepłam. Nigdy więcej nie chcę już zamykać oczu na to, co nie widoczne na pierwszy rzut oka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.