Tatanka

Miałam dzisiaj nieco słabszy dzień. Mimo słonecznej pogody za oknem, dopadła mnie jakaś taka dziwna ospałość. Na samo wspomnienie o dzisiejszym wyjściu nad rzekę, już nie tylko Fazula, ale dosłownie wszystko we mnie chciało bojkotować. Jednak i tak po obiedzie włożyłam na nogi adidasy, do torebki schowałam butelkę z żelem chia i wyszłam z domu. No i jak zawsze zaraz… czytaj dalejTatanka