naszyjniki – Lisek

Najpierw przywędrował do mnie lisek. Z miejsca go polubiłam, bo choć jest taki nie rzucający się w oczy, jak to lis, to jednak bardzo pozytywnie go odczułam. No a skoro lis, to musiał dostać jakieś lisie kolory. Wygrzebałam zatem schowane od wielu miesięcy w szufladzie walce z ognistego agatu, dodałam koraliki z piasku pustyni oraz nieco paciorków zrobionych z orzechów areki. Całość wyszła bardzo fajna i ilekroć ten naszyjnik zakładam czuję przy sobie moc liska.

p1210149

p1210152

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.