sen o leopardzie (…i co się we mnie dzieje)

Szłam jakąś opuszczoną ulicą w jakimś dziwnie pustym mieście. Niezupełnie było pusto, bo wiedziałam, że budynki są pilnowane przez jakiś żołnierzy, albo strażników. A ja szłam tą ulicą i z jednej strony czułam w sobie jakiś bunt, a z drugiej strony narastającą obojętność. Chciałam odejść z tego miasta. Wtedy, kątem oka zobaczyłam, że biegnie za mną tygrys. A jednocześnie, w tej samej sekundzie wiedziałam, do czego on mnie wzywa. Nakazywał mi się zatrzymać, odwrócić i zmierzyć z tym, z czym miałam się zmierzyć. I nie chodziło o niego. Ale nie posłuchałam go i wtedy właśnie on zaczął biec za mną, w kilku potężnych susach mnie dogonił i skoczył mi na plecy. To nie był atak, on wcale nie chciał mi zrobić krzywdy. Chciał mnie jedynie zmusić do tego bym nie uciekała. Troszkę się nawet wystraszyłam, a jednocześnie wiedziałam, że robi to z miłości do mnie. Zagonił mnie potem do jakiegoś budynku. Były tam jakieś schody i pomyślałam, że to dobre miejsce by się schować i przeczekać. Wlazłam pod nie i już prawie zadowolona miałam się tam zabunkrować, kiedy zauważyłam… leoparda. Jezu, wystraszyłam się. To przecież nie to samo co tygrys, tygrysa znałam. A leopard… albo pantera? Skąd on się tu wziął? W dodatku był taki… inny. To nie był zwykły leopard, ani zwykła pantera. Jego sierść była biało – czarna, tak niesymetrycznie ubarwiona jak mają niektóre domowe kotki. Tylko to był cholernie wielki kot. I doskonale wiedział, iż siedzę pod tymi schodami. Zeskoczył zwinnie gdzieś z góry i powoli, bezszelestnie, ale uważnie się mi przyglądając, zbliżał się do mnie. Bałam się. A on najzwyczajniej w świecie usadowil się tuż obok mnie. Był całkiem blisko, na wyciągnięcie ręki. I chyba dlatego, by tym gestem zagłuszyć własny strach, wyciągnęłam tę rękę, dotknęłam jego szyi i zaczęłam go głaskać. Najpierw jeszcze z lękiem, nieśmialo, a potem z coraz większą ciekawością. Miał taką niesamowicie mięciutką sierść. Zanurzałam w nią palce i z coraz większą śmiałością go głaskałam. A on przymykał czasem oczy i mruczał z zadowolenia. Z każdym kolejnym przesunięciem dłoni bardziej go poznawałam. Jego ciepło, układ jego mięśni na karku, jego reakcje na sposób mojego dotyku.  Miałam cały czas świadomość jego siły, dzikości, a jednocześnie poczułam, jak bardzo jest samotny i spragniony miłości. I im bardziej byłam tego świadoma, bardziej się na niego otwierałam wewnętrznie. Chciałam by nie czuł się więcej samotny, chciałam by poczuł moją bliskość. Był taki… sprzeczny. Z jednej strony dziki, silny, niebezpieczny przecież, a z drugiej taki bezbronny w tym spragnieniu miłości, taki uległy i delikatny. Przewrócił się na grzbiet, odsłaniając przede mną swój brzuch i prosząc tym samym o dalsze pieszczoty. Usiadłam na nim i patrząc uważnie na tego wielkiego dzikiego kota pode mną położyłam mu dłoń na sercu. I wtedy stało się coś dziwnego. Jego ciało zaczęło się przemieniać w ciało mężczyzny. Jedynia jego głowa nadal była głową leoparda, a jego ciało było koloru biało – czarnego. Siedziałam na nim, dotykałam go, pieściłam i w pewnym momencie zapragnęłam się z nim kochać. Jezu, chciałam seksu z facetem-leopardem. Jednocześnie coś spoza mnie mówiło mi, że nie powinnam tego robić, bo nie mogę przecież zajść z nim w ciążę. To wszystko działo się jednocześnie, mówiły do mnie trzy głosy. Mój, że chcę go kochać, jakiś spoza, że nie powinnam i jego, że jeśli chcę, to obiecuje, iż nie będę w ciąży.

I widocznie kochaliśmy się, choć ta część snu jakby mi się zatarła. Ale nie zatarlo mi się to, co się stało potem. Oboje się przeobraziliśmy. On na powrót był leopardem, w leopardzim ciele, ale już nie samotny, ale silny, aktywny, uważny, niesamowicie lampardzi. Czułam jego moc. A ja? Ja nadal byłam Bafką w ludzkim ciele, ale pojawily mi się na ramionach i nogach kwieciste wzory, jak tatuaże. Piękne. Podobałam się sama sobie w tym wydaniu. I jednocześnie czułam w sobie zupełnie nowe energie. Zwinność, lekkość, odwagę. I połączenie z moim leopardem.

Potem do budynku weszli żołnierze. Leopard oczywiście wiedzial o nich już prędzej, kazał mi uciekać na górę, przez dach. Powiedział że on ich zatrzymie i że mam mu zaufać. I zaufałam.


Kiedy się obudziłam wiedzialam, że to nie był byle jaki sen, ale jeden z tych bardzo ważnych. Jeszcze nie pojmowałam jego znaczenia, ale czułam jak coś we mnie zmienił.

A potem…  ze trzy dni prędzej na fb trafiła do mnie ta piosenka.

Zwróciła moją uwagę od razu, ale dopiero po tym śnie zaczęła działać. Nawet nie umiem tego wypowiedzieć. Odsłuchałam ją już chyba setki razy, słucham non stop, na okrągło. I to co się we mnie dzieje, jest tak bardzo intensywne, tak silne, że czuję wszystko na raz. Ta piosenka nie działa we mnie sama, działa razem z tym snem, bo ilekroć ją sucham, czuję te same emocje, czuję z jednej strony samotność leoparda, samotność mężczyzny, z drugiej czuję jego siłę. Ta pieśń porusza we mnie najgłębszą, najbardziej intensywną miłość jaką czułam do mężczyzny. Nie do jakiegoś konkretnego, ale do Tego, który jest w każdym mężczyźnie świata. Tak wiele się mówi o odnowieniu Bogini, uleczeniu kobiecości. A ja, choć sama jestem kobietą, czuję dziś z taką intensywnością, że nie daje mi to spać, ich potrzebę uleczenia. Męskość mężczyzn też została zraniona, odrzucona, poniżona. Nieważne przez kogo, ważne że potrzebuje takiego samego uleczenia i troski jak nasza kobiecość. By oni, mężczyźni mogli odrodzić się na Bogów. Odzyskać swoją duchową moc. Nie wiem zresztą jak to ubrać w słowa, ale intensywnie czuję całe piękno męskiej energii. Od trzech dni, kiedy tylko zamknę oczy widzę w sobie czarno-białego leoparda. I ta jego energia we mnie, wraz z energią tej pięknej pieśni, powoduje, że czuję tę wielką miłość, a jednocześnie tęsknotę, wdzięczność, podziw, wszystko na raz…

3 myśli na temat “sen o leopardzie (…i co się we mnie dzieje)”

  1. Hej Basiu 🙂 czytam twój sen i pierwsze co nasuwa mi się to sen ma związek z Tobą i mężem ;
    Ale jak pozwolisz opiszę to jak widzę 🙂 Dla mnie ważne są szczegóły , ty zaś możesz iż pewnością tak czujesz i wiesz jak masz odebrać ten sen;
    Pierwsze pojawiła się ulica , miasto , żołnierze ; Jako pierwsze pojawia się ulica , która mówi o twoim życiu ,zastanawiasz się nad sensem , co wybrać ucieczkę czy jednak zostać tu ; Miasto puste a zarazem stojące domy -budynki to pewna część uporządkowanego życia ;Miasto chroni tak jak matka chroni swoje dziecko ,chcesz bezpieczeństwa. Żołnierze pilnujących budynków ;czy też strażnik ;On [oni ] pokazują Ci w ten sposób ,że czas wyzwolić się od tego co Cię blokuje . Zepchnęłaś coś do pod świadomości , coś z czym sobie jakby nie do końca dajesz radę .I tutaj pokazuje się Tobie żołnierz , czy strażnik pilnujący inaczej mówiąc na warcie , a więc daje ci wskazówki ;Teraz jest twój czas -Nie zmarnuj go ; Biegnący tygrys ; sam jakby pokazuje Ci , z czym masz się zmierzyć ; Tygrys to też , emocje ,agresja i popędy ,ale również przestroga ,ponieważ tutaj tygrys za tobą biegł ,po to by przekazać Ci iż jesteś narażona na energetyczne ataki .Plecy wskazują ,że nie do końca masz kontrolę czegoś nie uświadomiłaś sobie .W ten sposób poszukujesz wsparcia .Budynek gdzie zostajesz zagoniona , cały czas pokazuje ci twoją podświadomość , schody gdzie chcesz się ukryć schować , to połączenie różnych pięter naszej osobowości ;I teraz ty zamiast wspinać się po nich , próbujesz się schować a więc zatrzymujesz się i nie rozwijasz ,jest blokada na poziomie rozwoju psychicznego i duchowego. Przychodzi na pomoc Leopard [ skoro nie słuchasz tygrysa pojawił się bardziej silny zwierz ] ;To on przychodzi z siłą , którą chce ci przekazać , również pokazuje Ci niezależność ,którą powinnaś mieć , odkryć ,nie hamować się ;Leopard to zwierzę dążące do niezależności , to piękno które masz w sobie , które on ci pokazuje .Czarno -biały wyważenie , równowaga ;Czarny transformacja , biały niewinność .Połączenie dwóch przeciwieństw ;Czerń to też rozpoczęcie nowego etapu , biel może tutaj pokazywać małżeństwo czyli połączenie ; Położył się obok Ciebie ,po to by to wszystko ci uświadomić , to co tak bardzo zepchnęłaś do podświadomości , to co cię blokuje . Wyciągasz rękę i głaszczesz go po szyi. A więc próbujesz nawiązać kontakt sama ze sobą , zaś Leopard jest twoim przewodnikiem , on się tobą opiekuje i chce cię wspierać .Szyja jest to część ciała elastyczna ,giętka a więc ta część twojego ciała jest wrażliwa i ona wymaga ochrony przez Leoparda . To zwierzę , jest odbiciem ciebie samej , pokazuje ci czego tobie brakuje w życiu , takiego ciepła , przytulenia , satysfakcji a zarazem chęci bycia , silną , niezalizaną, twardą i konsekwentną .To własnie Leopard przychodzi do Ciebie i w ten sposób pokazał ci twoje słabości , lęki z czym masz popracować . Zmiana Leoparda w człowieka choć nie do końca ponieważ jego głowa została taka sama ., to informacja dla Ciebie jakie masz oczekiwania względem męża, czego pragniesz , kochać się , być kochana .Pragniesz być spełniona w uczuciach , w dotyku , w pieszczeniu , miłości .Jednak obawiasz się tu ciąży ; Choć w pewnym momencie uświadamiasz sobie ,że to ty sama decydujesz o tym czy będziesz w ciąży czy nie ; Ciąża to odrodzenie się ,nie tylko ciąża jako ciąża dosłowna . Natomiast przekaz jest jasny i czytelny ciąża jest też połączeniem Ciebie z twoim wewnętrznym dzieckiem ,które mówi Czas odrodzić się ;stać się silną jak ja Leopard ;Masz wszystkie w sobie cechy aby przekroczyć tę granicę niezależności , stań się pięknym kwiatem , który wie czego pragnie i spełniaj te pragnienia . Piękne wzory tworzysz ty sama ,a więc czas uświadomić sobie jaką piękną duszą jesteś .
    Basiu tak ja widzę twój sen i przekaz z niego ; To tylko moje zdanie ;
    Buziaczki kochana

    1. Monia, dziękuję ci kochana za tak obszerny opis. Naprawdę. Pokazałaś mi takie punkty, których ja sama jeszcze nie dostrzegam, może właśnie przed nimi uciekam. Muszę sobie wiele w sobie poukładać, z tym pobyć. Dziękuje ci za każde słowo, któe tu napisalaś.

  2. Chciałabym tak śnić…
    bardzo czekam, na samą siebie, być może kiedyś spotkam się właśnie we śnie.
    Chciałabym…
    Basiu, niesamowite rzeczy opisałaś; takie mocne i szczere. Miałam gęsią skórkę na ramionach, czytając.
    Zasyłam serdeczności 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.