moja galeria – para-solo

„para-solo” (2016), akryl na płótnie, 50 x 60 cm

Obraz namalowany na zamówienie dla mojej kochanej Przyjaciółki Szampani, która prowadzi terapie psychologiczne. Aż wsyd, bo zbierałam się do niego przez kilka miesięcy. No ale wreszcie jest.

Miało być Para i Solo, że niby dla par i dla pojedynczych osób. I związane z parasolem, który ma chronić przed życiowymi burzami i niepogodą.
No i w tej mojej wizji najlepsze wydaly mi się wielkie wygodne fotele. Bo trochę się kojarzą z takim wygodnym i miłym posiedzeniem u psychologa. Namalowałam dwa, może w nich zasiąść para, a może i jeden pacjent/ pacjentka i np pani psycholog. Symbolizują kolorystycznie właśnie pacjenta-psychologa. Czerwień to kolor pierwszej czakry i związana jest z korzeniami, ale też z namiętnościami, czy silnymi emocjami, również np agresją, gniewem.  Przede wszystkim jest też symbolem aktywności. Tak więc fotel czerwony (lekko jakby przybrudzony ), jest tutaj symbolem pacjenta i wszystkich poziomów, które chce on w sobie uleczyć. Pacjent/ pacjentka  posiadając w sobie pewne dysharmonie, ale też decydując się na terapię, chce aktywnie zrobić coś dla swojego uleczenia. W trakcie terapii szuka się również przyczyn dysharmonii, dokopuje się do takich ukrytych w nas pokładów,  bo trzeba uzdrowić korzenie aby uzdrowienie miało być trwałe. To właśnie ma wszystko symbolizować czerwony fotel.

Fotel fioletowy jest symbolem psychologa, ale też i pacjenta, bo to w nim dokonuje się przemiana.
Kolor fioletowy jest kolorem siódmej czakry, czakry koronnej, symbolizuje uniwersalną mądrość, którą każdy ma zapisaną w swoim wnętrzu. To mądrość naszej duszy. Mądrość, która łączy w sobie wszystko to, co jest dla nas najlepsze. Dobry psycholog pomaga odkryć tę mądrość, pomaga nawiązać kontakt z naszą duszą, a co za tym idzie pomaga nam się uzdrowić. Nie znaczy to, że psycholog narzuca nam swoją mądrość. Pomaga raczej odkryć to, co jest w nas, co jest naszą esencją. Pomaga nam wrócić do naszego własnego środka, zadbania o naszą świętą przestrzeń. Wszystko to symbolizuje właśnie fotel fioletowy.

Parasol namalowałam niebieski, bowiem chciałam by symbolizował on czakrę gardła, a ta jest symbolem komunikacji (tu np. między pacjentem i psychologiem, między nami i naszym wnętrzem), a co za tym idzie jest związana ze szczerością. By terapia miała szanse na powodzenie i dała pożądane efekty, potrzebna jest szczerość. Nic nie da się bowiem uzdrowić bazując na kłamstwach. Parasol ma pomóc w otwarciu naszej piątej czakry. Szczerość wobec innych i absolutna szczerość wobec samego siebie wymaga niejednokrotnie wielkiej odwagi. Ale jest potężną energią i niesie z sobą wielką moc uwalniania. Pociąga za sobą uczciwość i mam na myśli nie tylko to, byśmy byli uczciwi wobec innych, ale przede wszystkim uczciwi wobec nas samych. To znaczy żyli tak, by to co w nas, co w naszym wnętrzu, było zgodne z tym, co pokazujemy na zewnątrz. To wszystko ma tu symbolizować niebieski parasol.

Światło pod parasolem jest symbolem tego, co dostaniemy w nagrodę. Nasze życie się rozświetli. A tym samym staniemy się szczęśliwi. Światło na obrazie jest mieszaniną zieleni i niebieskiego. Zieleń związana z czakrą serca jest symbolem miłości, uzdrowienia. Tym samym chciałam symbolicznie przedstawić, że światło w nas i światło w naszym życiu jest wynikiem naszej szczerości i miłości. Miłości również do samego siebie. Bo kto nie kocha siebie, nie bedzie potrafił kochać prawdziwie i innych. Miłość ma potężną moc, potrafi uzdrowić każdą energię. I zawsze nierozerwalnie jest związana ze szczerością. To ma symbolizować światło.

Deszcz w tle namalowałam nie taki znowu ponury, ale w kolorach ciemnej zieleni. I znowu symbolicznie chciałam tym coś przekazać. A mianowicie, że wszystkie życiowe niepowodzenia, trudności i problemy pojawiaja się w naszym życiu po to, by nas czegoś nauczyć. Obojętnie jak straszne i przykre nam się one wydają, z perspektywy duszy są wyrazem miłości naszego Życia wobec nas. I choć w danym momencie kiedy akurat się pojawiają i jesteśmy w środku takiej życiowej zawieruchy, trudno nam dostrzec coś pozytywnego, to jednak często z perspektywy czasu już potrafimy owo dobro zobaczyć. Niekiedy bowiem musi zdarzyć się coś na pozór złego, by mogły zajść prawdziwe zmiany. Chodzi mi o to, że problemy i trudności jakie nas spotykają, niosą w sobie wielki potencjał, nowe szanse dla nas. Dlatego właśnie na obrazie są one w kolorze zieleni. Symbolicznie ma to oznaczać, iż ukryta jest w nich miłość Życia wobec nas, oraz nowa nadzieja, szansa na uzdrowienie.
No to tyle.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.