„Spóźnione wyznania” – John Boyne

„Pasjonująca powieść o odwadze, namiętności i zdradzie z subtelnie zarysowaną psychologią postaci i zarazem przejmującym obrazem wojennych realiów.
(…)
Jest rok 1919, Europa jeszcze długo nie otrząśnie się po koszmarze I wojny światowej. Dwudziestojednoletni Tristan Sadler wsiada do pociągu do Norwich, by dostarczyć paczkę listów siostrze niejakiego Willa Bancrofta, żołnierza, u boku którego walczył we Francji. Poza korespondencją przyjaciela, straconego na froncie za niesubordynację, wiezie ze sobą także mroczny sekret, który nie daje spokoju jego sumieniu. Pełen obaw odwiedza rodzinne miasto towarzysza broni.
Spotkanie z panną Bancroft w zaciszu małej restauracji będzie dla Tristana szansą na wyjawienie tajemnicy, która ciąży na jego duszy od zakończenia wojny.”

Skończyłam czytać i musiałam po tej książce pobyć jakiś czas w ciszy, w milczeniu. Kto przeczytał tę książkę będzie wiedział dlaczego. Kto nie czytał, musi uwierzyć mi na słowo. Powieść, mimo że smutna jesli chodzi o tematykę, jest niezwykle klimatyczna, poruszająca do głębi, skłaniająca do przemyśleń. Najbardziej jednak urzeka tutaj chyba prostota i wyrazistość wypowiedzi. Nie ma jakiś niepotrzebnych dialogów czy opisów mających na celu podkreślić dramatyczność. Powieść jest wstrząsająca, wymowna i niezwykle emocjonalna, ale jednak wyważona. Tak jakby każde zdanie wypełnione było esensją. Właściwie to brakuje mi słów, by opisać wrażenie jakie robi ta książka. Ją trzeba przeczytać, poczuć i na koniec sobie z nią pomilczeć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.