moja galeria – Czerwony Kapturek

Zapowiadało się dość mrocznie.

I w sumie miało tak być, ale nie do końca mi to wyszło. Bo mroczny las w efekcie końcowym wygląda nieco jak wcale nie straszny park. Ale no cóż. Wciąż maluję koncówkami farb i wciąż mam problemy z malowaniem ludzi. Ale co tam, liczy się to, iż malowanie jest dla mnie wielką radością. Skąd pomysł na takiego Czerwonego Kapturka? Bo to takie tylko symboliczne przedstawienie całkiem innych ukrytych treści. I właśnie to lubię w obrazach najbardziej. Nigdy nie są tak jednoznaczne w treści jak słowa.

„Czerwony Kapturek” (2014), akryl na płótnie, 80 x 60 cm

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.