moja galeria – Drzewo życia

„Drzewo zycia” (2014), akryl i guziki na płótnie , 50 x 70 cm

Za szafą miałam jeszcze dwa blejtramy, które teoretycznie nadawały się już do wywalenia. A to dlatego, że napaciane na nich było już nawet sama nie wiem ile warstw farby. Początki obrazów których nigdy nie skończyłam. Bo albo mi się odwidziało, albo mimo że chciałam bardzo malować, to po kilku muśnięciach pędzlem okazywało się, iż nie umiem. Coś mnie blokowało. I tak jak w tamtych miesiącach moje życie było bardzo trudne, tak też malowanie zupełnie mi nie szło. W efekcie praktycznie zniszczyłam dwa duże płótna, ale było mi żal ich wyrzucić. No i mam w sobie przekonanie, że podobnie jak w życiu, zawsze jest jakaś szansa na to, by naprawić to co się popsuło.

Tym sposobem powstał ten obraz. Namalowany ostatkami farb (chciałam powykańczać resztki z kilku tubek) na bardzo napacianym płótnie, gdzie pod spodem przebijały struktury wcześniejszych niby-tworów. Efekt może i też wyszedł napaciany, ale potraktowałam ten obraz jako ponowne oswajanie się z malowaniem.

No i przydały mi się tu kupione za grosze w Rossmanie guziczki. I może całościowo obraz nie jest jakiś super, ale przynajmniej uratowałam stare napaciane zniszczone płótno. I to mnie cieszy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.