„Przepis na święta” – Debbie Macomber

„Marzenia o dziennikarskiej karierze towarzyszą Emmie od dziecka. Zatrudnia się w lokalnej gazecie w stanie Waszyngton, ale szef zleca jej jedynie pisanie nekrologów. Wreszcie Emma dostaje szansę, by się wykazać – ma przeprowadzić wywiad z trzema finalistkami konkursu na świąteczne ciasto. Temat na czasie, bo zbliża się Boże Narodzenie. Redakcja wynajmuje dla niej awionetkę, ale problem w tym, że Emma nie tylko nie znosi ciasta, ale też panicznie boi się latania. A już najbardziej nie lubi takich mężczyzn jak Oliver, pilot i właściciel awionetki. Taki przystojny i pewny siebie, że aż… intrygujący.”

Lekka, sympatyczna i przyjemna opowieść w sam raz na grudniowy zimny wieczór. Trochę romantyczna, trochę kiczowata, ale i tak dość wciągająca. Dla mnie osobiście najfajniejsze w niej były te trzy przepisy na świąteczny keks, które zamierzam wypróbować chociażby z czystej ciekawości i miłości do pieczenia. Może się okazać, iż staną się jednymi z ważniejszych przepisów na moje święta, kto to wie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.