pytanie

Zobaczyłam jedynie jakieś nagie skały, tak jakby szczyt granitowej góry. Potem zobaczyłam, jak ten szczyt się zacząl kruszyć i skała potoczyła się w dół. Nie widzsiałam obrazów, ale wiedziałam, że pociągnęła za sobą lawinę. Lawinę pod która ginęli jacyś ludzie.
Potem zobaczyłam z wielkiej oddali postacie ludzkie, różne. Było ich wiele. I niektóre z nich zaczęły zwyczajnie znikać. Tak jakby się rozpuszczały w powietrzu.

Potem widziałam pociągi pełne pasażerów. Odjeżdżały gdzieś. Daleko. Znikały.

Wszystko się przewijało przed moimi oczami jak jakiś film. Nie bałam się. Nie czułam emocji. Obserwowałam jedynie.

Znowu byłam jakby na skale. I jakiś głos zapytał mnie, czy jestem gotowa.

Przez ułamek sekundy moje myśli chciały odgadnąć co to znaczy. Potem pomyślałam o nich…

Byłam gotowa.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.