u progu cudownego roku 2012

Widzę, że na pingerze i ludziki wokół albo snują plany sylwestrowe, albo poddają się wspomnieniom związanym z kończącym się rokiem. A ja? No cóż…
Sylwestry dawno straciły dla mnie wszelką atrakcyjność. Ten spędzę w domu i dobrze mi z tą wizją.
Jaki był dla mnie ten kończący się rok?
Pełen zmian. Wielkich zmian. Nie gdzieś na zewnątrz, ale zmian we mnie samej.
Z dawnej Bafki, która lubiła się buntować, przemieniłam się w zupełnie inną Bafkę. Nauczyłam się pokory wobec życia. Nauczyłam się co znaczy prawdziwie kochać. Nauczyłam się, że Miłość potrafi uleczyć każdą sytuację.

Nadchodzący rok jest dla mnie rokiem szczególnym. Wiem, iż czeka mnie, jak i was wszystkich, wiele kolejnych zmian. Mam marzenia, ale są one zupełnie inne niż te rok temu.

Życzę Wam wszystkim i sobie samej, by ten nadchodzący rok przemienił w nas to, co negatywne w pozytywne.
Życzę Wam byście nauczyli się prawdziwie kochać samych siebie i innych. Bez potępiania. Bez oceniania. Bez oczekiwań. Tylko tak po prostu, zwyczajnie. Dlatego, że Miłość jest tą siłą, która potrafi przemienić ten świat w raj.

Życzę Wam i sobie samej, by ta umiejętność kochania nigdy w nas nie malała. Ale by rosła z każdą kolejną chwilą, z każdą kolejną próbą.

Życzę Wam i sobie samej, byśmy z każdym dniem stawali się po prostu lepszymi ludźmi. Lepszymi żonami i mężami, siostrami i braćmi, córkami, synami, matkami i ojcami. Lepszymi przyjaciółmi, lepszymi znajomymi. I lepszymi nieznajomymi.

Życzę Wam i sobie samej odwagi i otwartości serca, by zachować wierność sobie samym, a jednocześnie nie ranić innych.

Życzę Wam i sobie samej wiary w swoją własną wspaniałość. Prawdziwej, szczerej wiary w to, iż jesteśmy wspaniałymi istotami, które zasługują na Miłość. Nigdy, przenigdy nie myślcie o sobie, iż nie jesteście godni. Jesteście. Bo każdy z Was nosi w sobie Boskość. Nauczcie się ją dostrzegać. Niech rozświetli Wasze wnętrza. I niech to światełko promieniuje od Was na zewnątrz.

Życzę Wam i sobie samej, byśmy nie odmawiali sobie radości. Radości z cieszenia się życiem w każdej jego chwili. Niech nie powstrzymują nas myśli, że nie wypada lub co pomyślą o nas inni. Jeśli macie ochotę tańczyć boso na deszczu, to tańczcie. Jeśli zapragniecie nagle śpiewać głośno, śpiewajcie. Niech radość życia wypełnia Was po brzegi. Niech dodaje Wam skrzydeł. Niech staje się Waszą przewodniczką, Waszą inspiratorką, Waszą nauczycielką. Życzę Wam i sobie samej, byśmy zawsze mocno trzymali ją za rękę.

Życzę Wam i sobie samej umiejętności rozróżniania. Wnikliwości. Byśmy potrafili dokonywać właściwych wyborów. Nie tylko kiedy stoimy na rozdrożu, ale w każdym momencie. Niech zawsze prowadzi nas wewnętrzna Mądrość.

Życzę wreszcie Wam i sobie samej, by niezależnie od tego co przyniosą nam kolejne dni, tygodnie, miesiące, byśmy zachowali wiarę w dobro. Wiarę w drugiego człowieka. I wiarę w nas samych.
Wszak wszyscy jesteśmy cudownymi istotami. Wystarczy tylko to dostrzec. Nauczcie się dostrzegać te skarby, które nosicie w sobie. A dostrzeżecie je i w innych.

Życzę Wam kochani cudownego roku. Bo to będzie cudowny rok.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.