tu i teraz

Za oknem znowu leje. Ale jakoś tak ze swego rodzaju sympatią patrzę na ten deszcz. Pościągałam pranie z balkonu. O dziwo mimo tej wilgoci wyschło bez problemów.
Potem był telefon. Wiadomość o śmierci kogoś, kogo bardzo lubiłam.
Jakoś tak trochę smutno się zrobiło. Ale tylko trochę, bo wierzę, że teraz ten ktoś jest – tam gdzie jest – szczęśliwy.

I tak sobie tylko rozmyślam jakie to życie jest. Ludzie mają marzenia, snują plany, a tu jedna chwila i człowieka nie ma. Nie ma sensu odkładać rzeczy na później. Na szczególny dzień kiedyś tam. Bo ten szczególny dzień nigdy może nie nastąpić.

Dziś jest dzień szczególny. To właśnie ta chwila, która jest magiczna. To TU i TERAZ i waśnie na tym należy się skupić. Bo jutro może będzie, a może i nie będzie.

Czasem owo tu i teraz wydaje sie być zwykłe, szare, nudne, do dupy. Ale tak sobie myślę, że to od nas zależy jakie ono będzie. Mogę przecież uczynić je na swój sposób pięknym. Wystarczy włożyć nieco ciepłych myśli w to, co akurat muszę zrobić. I nieco wdzięczności za to, co mam. I nieco serca, by podać to dalej.
Tak sobie myślę.

I zamierzam dziś te myśli przełożyć na czyn.
Ale najpierw muszę komuś powiedzieć, że go kocham.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.