moja galeria – Cisza

„Cisza” (2011), akryl na drewnie

Pomalowałam kolejną skrzyneczkę. Oczywiście ufifrałam przy tym i ręce i włosy, o stole i podłodze nie wspominając. Ale właśnie ukończyłam dzieło, a Kapsel pomógł mi doprowadzić dom do czystości. Skrzyneczkę pomalowałam dla pewnej Anny i oczywiście ma to być dla niej przezent – niespodzianka. Powstawała pełne trzy dni. Wczoraj malowałam obrazek na wieczku. Jakby nie było jest to właśnie ta część, którą lubię najbardziej. Moje artystyczne odnajdywanie harmonii w sobie. Motyw na wieczku tradycyjnie podpatrzyłam z gazetki dla plastyków.

A tu kolejne etapy powstawania obrazka:

(zdjęcie z mojego bloga na pingerze)

Dopiero dzisiaj mogłam go ukończyć.
Cieniutkim pędzlem nr 0 domalowałam wszystkie szczególiki, które ożywiły całość.
Muszę ją jeszcze tylko polakierować w środku.
Chyba mi się udało. W każdym razie mi samej się podoba.

(zdjęcie z mojego bloga na pingerze)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.